Awaryjne zamknięcie torowiska na południowych Bałutach. Tramwaje nie będą tam kursować przez 3 lata

Autor:
M.B.
2019-07-12 06:59

W poniedziałek, 8 lipca MPK Łódź złożyło wniosek o natychmiastowe wyłączenie ruchu tramwajowego na osiedlu Doły na łódzkim Marysinie. Dalsza eksploatacja tamtejszej linii tramwajowej zagraża bezpieczeństwu pasażerów. Wyłączenie z ruchu ma potrwać 3 lata.  

Zdjęcie ilustracyjne (fot. UMŁ) Zdjęcie ilustracyjne (fot. UMŁ)

Absolutnie fatalny stan infrastruktury był już przyczyną niejednego zamknięcia połączenia tramwajowego w Łodzi. Wyłączone z ruchu zostały linie kursujące po ulicy Dąbrowskiego, a także podmiejskie do Zgierza, Ozorkowa, Konstantynowa Łódzkiego oraz Lutomierska. Od kilku tygodni z tego samego powodu tramwaje nie kursują także na odcinku od pętli Marysin Warszawska do skrzyżowania Warszawska Skrzydlata. Tym razem awaryjnego wyłączenia wymaga torowisko prowadzące na pętlę Doły, którym kursowały popularne linie nr 1 i 6.

– Chodzi o odcinek od węzła Franciszkańska – Wojska Polskiego do pętli, który biegnie ulicami Wojska Polskiego i Strykowską (…) Ze względu na bezpieczeństwo pasażerów chcemy wstrzymać ruch jak najszybciej – mówi Bartosz Stępień, zastępca rzecznika MPK Łódź

Przyczyną wyłączenia linii są m.in. nadmierne zużycie główki szyny, zapadnięcia boczne i pionowe toru oraz nadmierne zużycie przewodu jezdnego. Wprowadzone już dawno ograniczenie prędkości do 10 km/h nie było żadnym rozwiązaniem. Tramwaje i tak jeździły wolniej z obawy przed wykolejeniem. Brak podwyższonych przystanków skutkował trudnościami z podróżowaniem dla osób starszych. Samo dostanie się na przystanek wymagało niekiedy sporej odwagi – Wojska Polskiego to jedna z najbardziej ruchliwych ulic w Łodzi, a aby wsiąść do tramwaju trzeba było przejść przez jezdnię. Powiedzieć zatem, że komfort podróżowania tym odcinkiem był niski, to nic nie powiedzieć. W całej tej batalii między MPK a wygodą pasażerów dotarto w końcu do punktu granicznego - na chwilę obecną cała infrastruktura na Wojska Polskiego jest zbyt mocno zniszczona, aby można ją było bezpiecznie eksploatować.

Warto wspomnieć, że w maju bieżącego roku awaryjnie remontowano tory na skrzyżowaniu Wojska Polskiego z Obrońców Westerplatte, które znajdują się na linii przeznaczonej do zamknięcia.

Z Wojska Polskiego znikną tramwaje. Ze Strykowskiej też

Decyzja co do zamknięcia wspominanego odcinka należy do Zarządu Dróg i Transportu Urzędu Miasta Łodzi. Los zamkniętych wcześniej linii do Ozorkowa i Konstantynowa każe przypuszczać, że ZDiT nie będzie długo rozpatrywał przedłożonego wniosku i wyda decyzję pozytywną. Jednak nawet jeśli Zarząd nie będzie chciał zgodzić się na wyłączenie, to linii na Wojska Polskiego i tak nie uda się uratować. MPK ma bowiem prawo odmówić kursowania po tak zdewastowanym torowisku, powołując się na odpowiednią ekspertyzę. Ta istnieje i może zostać użyta w każdej chwili. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie będzie takiej potrzeby, a decyzja o wyłączeniu odcinka na Dołach jest już przesądzona. Nikt nie zaryzykuje bowiem zdrowia i życia pasażerów zezwalając na kursowanie pojazdów po tak zrujnowanym torowisku, o konieczności remontu którego zdawano sobie sprawę od bardzo dawna.

Tramwaje przestaną kursować na Wojska Polskiego i Strykowskiej najpóźniej na początku września.

Kiedy huczne otwarcie?

Dlaczego tramwaje znikają aż na 3 lata? Paradoksalnie powodem jest planowany remont ulicy Wojska Polskiego, który ma rozpocząć się najwcześniej w drugiej połowie 2020 roku. Władzom miasta bardzo zależało na tym, aby tramwaje kursowały tam aż do tego czasu. Niestety okazało się to niemożliwe. Torowisko musi być zamknięte natychmiast i przez około rok nieużywane będzie czekać na ekipy budowalne modernizujące cały ciąg Wojska Polskiego od Franciszkańskiej do Strykowskiej. Sama inwestycja, która ma kosztować 114 mln złotych (z czego 74 mln to dofinansowane przyznane przez marszałka województwa łódzkiego), ma zakończyć się najpóźniej do 2023 roku.

Doły zostaną więc bez komunikacji tramwajowej na 3 lata, a może nawet dłużej. Zawsze trzeba bowiem mieć w pamięci, że łódzkie inwestycje mają to do siebie, że lubią się przedłużać. Magistrat ostatnio nie szczędzi mieszkańcom Bałut złych informacji. Oby remont torowiska na Wojska Polskiego zakończył się terminowym happy endem.

Źródło: Wyborcza Łódź / Transport-publiczny.pl

0.16088509559631