Inteligentna wyspa handlowa? Odważny krok biznesowy łódzkiej firmy bieliźniarskiej [ZDJĘCIA]

Autor:
MK
2019-11-08 10:45 Aktualizacja:

Czy Internet można przenieść do codziennego życia? Jakie wyzwania stoją przed sklepami internetowymi, które pragną zaistnieć w innowacyjnym handlu przyszłości? Naprzeciw tym kwestiom wychodzi łódzka firma bieliźniarska Promees, której oferta dotąd była dostępna tylko w Sieci, a teraz wkracza w przestrzeń tradycyjnego handlu, lecz w zupełnie innowacyjnej formie.

Już 12 listopada w Centrum Handlowym Port Łódź przekonamy się, jak w praktyce wygląda inteligentna wyspa handlowa Promees. / Wizualizacja: Materiał partnera Już 12 listopada w Centrum Handlowym Port Łódź przekonamy się, jak w praktyce wygląda inteligentna wyspa handlowa Promees. / Wizualizacja: Materiał partnera

Łódzka firma bieliźniarska Promees istnieje na rynku od 4 lat, wykorzystując z powodzeniem w dotychczasowej działalności, jako jedyny kanał kontaktu z klientem i sprzedaży, sieć internetową. Firma wprowadziła na rynek blisko 200 różnych produktów własnych i zgromadziła wokół siebie ponad pół miliona zadeklarowanych fanów. Sprzedaż objęła nie tylko rynek polski, ale także kilkanaście innych krajów europejskich. Promees doskonale wypełniło przestrzeń branży bieliźniarskiej, oferując luksusowe, eleganckie oraz zmysłowe dodatki do bielizny w przystępnej cenie. Zaowocowało to silną pozycją lidera oraz pioniera w wielu segmentach rynku damskiej bielizny.

Na styku sprzedaży stacjonarnej i e-zakupów

Teraz w dynamicznym rozwoju firmy przychodzi czas na kolejny, również wykraczający poza schematy, krok zmierzający do integracji sprzedaży on-line z tradycyjną. Na styku nieocenionej relacji z klientem stacjonarnego sklepu i korzyści jakie dają obecnie konsumentowi e-zakupy, firma Promees stworzyła inteligentną wyspę handlową.

Z jednej strony zaawansowany technologicznie, a z drugiej bardzo intuicyjny i przyjazny klientowi nowoczesny punkt zakupowy stanie w przestrzeni Centrum Handlowego Port Łódź. W ten sposób firma Promees chce być bliżej swoich odbiorców, a tym samym wyznacza nowoczesne standardy dla całej branży. Takie rozwiązanie jest bowiem pionierskim na rynku bieliźniarskim i jednym z pierwszych w Polsce.

- Ten ruch planowaliśmy już od dłuższego czasu, jednak ciągły rozwój firmy w obszarze online i bieżące obowiązki często blokowały taki krok. W tym roku zdecydowaliśmy się na znaczną inwestycję w rozwój marki oraz jej wizerunku m.in. tworząc pierwszą sesję zagraniczną w Paryżu i znacznie poszerzając asortyment produktów. Dzięki temu wszystkiemu uznaliśmy, że sezon 2019 będzie właśnie tym, w którym wejdziemy również na obszar stacjonarny, aby i tam postarać się zrobić pewnego rodzaju rewolucjętłumaczy Mariusz Stawiński, twórca Promees.

Wyspa handlowa na miarę przyszłości

Wszyscy wiemy, jak wyglądają tradycyjne wyspy handlowe. Niewielkie stoiska na planie kwadratu, prostokąta lub koła, umieszczone na środku galerii handlowej, szczelnie zabudowane dookoła i gęsto zastawione ekspozycją towaru. Oferta dotyczy najczęściej suplementów diety, drobiazgów na każdą okazję, upominków, akcesoriów do paznokci i innych towarów, na które rzadko spoglądamy.

Te same kolory, ten sam układ, ten sam wystrój i ten sam… smętny wyraz twarzy pracownika. Nic nowego! Marka Promees postanowiła wyjść poza powszechne standardy i zmienić ten obraz, łącząc wyspę handlową z innowacyjnością na miarę dwudziestego drugiego wieku. Firma zainwestowała w całe przedsięwzięcie równowartość dużego lokalu w galerii handlowej i postanowiła połączyć swe skłonności do śmiałych rozwiązań z kreatywnością i dbałością o wizerunek marki.

Jak wygląda innowacyjna wyspa handlowa?

Innowacyjność zaczyna się tam, gdzie kończą się powielane od lat schematy. Biel z domieszką sztandarowej czerni odzwierciedli znany fanom ekskluzywny klimat marki Promees. Efekt poczucia swobody oraz elegancji zostanie wzmocniony przez odpowiednie oświetlenie. Uwagę przykuje 65-calowy ekran, na którym zostaną wyświetlone działania firmy z największymi, polskimi influencerami. Dodajmy do tego jeszcze otwartą przestrzeń, brak klaustrofobicznych pomieszczeń oraz dużą porcję prywatności podczas zakupów. Bo te – każdy z nas – będzie wykonywał samodzielnie!

Przyszłość sprzedaży? - Stacjonarny sklep internetowy

Promees zaprasza klienta do siebie i maksymalnie skraca dystans, budując przy tym nowatorskie rozwiązanie sprzedaży. Wnętrze wyspy handlowej zostanie wyposażone w specjalną strefę z 17-calowymi tabletami. Zainstalowano na nich prosty w obsłudze panel, dzięki któremu klient będzie mógł zapoznać się z wszystkimi produktami marki. Następnie wystarczy dodać wybrany model do koszyka, zaakceptować swój wybór i przejść do stanowiska sprzedawcy, do którego trafi skompletowane zamówienie. W tym czasie wciąż można decydować w kwestii wyboru produktu i formy dostawy. Dopiero po podjęciu decyzji przez klienta w kontakcie ze sprzedawcą następuje finalizacja transakcji.

Jak widać, Promees bardzo klarownie zaznacza czynnik ludzki w sprzedaży i oryginalnie łączy go z innowacyjnością zakupów. Ponadto podczas kompletowania zamówienia, klient na bieżąco będzie informowany o aktualnych rabatach, darmowej dostawie, dostępności wybranego produktu w zasobie wyspy oraz ewentualnym czasie oczekiwania. Magazyn firmy znajduje się w niewielkiej odległości od galerii „Port Łódź”, dzięki czemu asortyment będzie uzupełniany z dnia na dzień, a czas realizacji zamówienia zostanie zredukowany do minimum. Czy to wszystko nie przypomina nieco sklepu internetowego w wersji stacjonarnej, z szeregiem dodatkowych udogodnień dla klienta?

Ile zyskają klienci?

Marka przygotowała wiele niespodzianek dla swoich klientów. Największą nowością jest szansa stworzenia własnej, indywidualnej stylizacji, na którą można uzyskać specjalny rabat! Promees przygotowało także wyjątkowe zestawy bielizny i dodatków, określonych nazwami romantycznych miast z całego świata. W kolekcji znalazł się, więc m.in.: Paryż, Wenecja oraz Miami.

Aby oszczędzić klientowi kłopotu wyboru, wszystkie produkty zostały posegregowane ze względu na: dotychczasowe wybory klientek, popularność bielizny wśród influencerek, cechy konkretnej stylizacji, najnowsze trendy ze świata mody, czy okazje i przeznaczenie. Ostatnie przyda się na pewno panom, którzy chcą sprawić prezent swojej ukochanej na urodziny, Dzień Kobiet, Walentynki, imprezę karnawałową, Mikołajki, święta, a nawet… rozmowę o pracę! Tym samym firma Promees przekonuje mężczyzn, że każda okazja jest dobra, aby wynagrodzić swoją wybrankę!

Doradzą, sprzedadzą i ładnie zapakują

Firma Promees słynie ze swej dbałości o najmniejszy detal sprzedaży. Ich elegancki sposób pakowania produktów jest wyznacznikiem standardów dla innych marek. Całe zamówienie – na życzenie klienta – może zostać kunsztownie zapakowane i zaniesione wprost do wdzięcznych dłoni ukochanej osoby. Dzięki temu żaden z panów nie będzie musiał się już męczyć z wiązaniem kokardki…

Wygląda więc na to, że zakup produktów Promees na wyspie handlowej to gotowy prezent. To ważne w kontekście zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Takie rozwiązanie oszczędzi niejednemu z nas stresującego poszukiwania prezentu i nerwowych godzin podczas pakowania.

Jak zamawiać produkty Promees?

Klient będzie mógł pozyskać produkty Promees na trzy, różne sposoby. Na wyspie handlowej można dokonać zamówienia i w przypadku dostępności odebrać produkt natychmiast. Można również zamówić towar za pomocą sklepu internetowego i odebrać osobiście w punkcie stacjonarnej sprzedaży sklepu. Klienci Promees mogą też, tak jak dotychczas, wykonać transakcję w Internecie i czekać, aż kurier dotrze z ich przesyłką. Taka różnorodność stawia markę Promees w kategoriach biznesu kompletnego, spełniającego wymagania każdego klienta, dla którego wybór pozostaje kwestią własnych preferencji.

Jak dbać o klienta?

Wiele światowych marek nawołuje do troski o klienta, lecz tak naprawdę niewiele z nich to robi. To przykra rzeczywistość. Jednak tym bardziej cieszy pomysł Promees, który jest zorientowany na doskonalenie procesu sprzedaży i w konsekwencji, zwiększenie zadowolenia klienta.

Wybór bielizny i dodatków został maksymalnie uproszczony, poprzez ich szczegółową klasyfikację. Wszystkie produkty zostały podane klientowi na tacy! Co ważne, nie trzeba biegać w gorączkowych poszukiwaniach za upatrzoną częścią garderoby. Bo niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie znalazł w Internecie cudownego t-shirtu, a potem nie przekopał całego sklepu tylko po to, aby go odnaleźć…

Poza tym, takie rozwiązanie to świetna zabawa! Można wejść do wnętrza wyspy, poczuć wyjątkowy i ekskluzywny klimat marki Promees, usiąść wygodnie, spokojnie i w poczuciu prywatności, a potem wcielić się w projektanta mody damskiej bielizny! Łącz, kombinuj, komponuj i po prostu – baw się dobrze!

Jak stworzyć pionierski biznes, który się opłaci?

Nie jest łatwo zbudować dobrze prosperujący biznes. Jednak jeszcze trudniej jest wprowadzać w nim zmiany z nadzieją, że przyniosą one zysk. Autorów nowatorskiego pomysłu czeka nie lada wyzwanie. Zbudowanie wyspy handlowej na tak dużym poziomie innowacyjności, z którą nie radzą sobie nawet najwięksi, międzynarodowi gracze, jest pewnym rodzajem sztuki, która na polskim rynku udała się do tej pory wyłącznie marce eobuwie.pl.

Sztuka biznesowa wymaga nie tylko perfekcyjnej znajomości branży, technologii, oczekiwań klientów, ale także własnych możliwości, z którymi bardzo łatwo można przeszarżować. Z jakimi problemami boryka się marka przecierająca szlaki pozostałym firmom, mówi współtwórca całego przedsięwzięcia, Łukasz Cyganowski:

- Przede wszystkim nie możemy bazować na doświadczeniu innych i skorzystać z gotowych rozwiązań. Począwszy od systemu, który musi być jednocześnie prosty w obsłudze, ale i funkcjonalny dla klienta, a na układzie stanowisk kończąc. Większość rzeczy w projekcie robimy po raz pierwszy i przez to musimy liczyć się z ryzykiem błędu, jednak staramy się, aby nasz produkt był jak najbardziej dopracowany i zoptymalizowany pod kątem wygody dla konsumenta. Sprawdzian już za moment, więc dowiemy się, czy nam się udało - zauważa Cyganowski.

- W tym wypadku jesteśmy chyba zgodni, że ja jako osoba w pewnym sensie dołączająca do rozpędzonego już wcześniej projektu Mariusza i Marty Stawińskich po prostu staram się nie zmieniać kursu firmy, a jedynie dolać mu kolejną dawkę paliwa – mówi Łukasz Cyganowski. – Mi pozostaje nadal trzymać mocno ster i kierunek, który obrałem z marką Promees 4 lata temu, gdyż póki co wydaje się on odpowiedni - dodaje Mariusz Stawiński.

To w pewnym sensie początek

Marka Promees robi duży krok w stronę innowacyjności i automatycznie staje się pionierem, przecierającym szlak dla całego świata mody. Wzbudza to nadzieję, że ten innowacyjny projekt łączący e-zakupy ze sprzedażą stacjonarną spełni pokładane w nim oczekiwania – nie tylko twórców, ale przede wszystkim klientów. Cieszy, że takie wyzwanie podjęła firma z rodzimego, łódzkiego podwórka. Już 12 listopada w Centrum Handlowym Port Łódź przekonamy się, jak w praktyce wygląda inteligentna wyspa handlowa Promees.

partner
0.15741586685181