Marka dużych delikatesów premium zniknie z polskiego rynku? Jest zgoda UOKiK [AKTUALIZACJA]

Autor:
Marcin Kluczyński
2019-07-22 08:12 Aktualizacja: 2019-07-24

Jak informowaliśmy w naszym portalu, po wielu kłopotach, z jakimi w ostatnim czasie borykała się sieć delikatesów Piotr Paweł, pod koniec kwietnia br. znalazł się inwestor. Zgodę na przejęcie firmy wydał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na sklepach nie zobaczymy już jednak szyldów „Piotr i Paweł”.

UOKiK uznał, że przejęcie sieci Piotr i Paweł przez New Polish Investments, której większościowym udziałowcem jest firma Spar Group, nie doprowadzi do ograniczenia konkurencji. / Fot. Wikimedia.org UOKiK uznał, że przejęcie sieci Piotr i Paweł przez New Polish Investments, której większościowym udziałowcem jest firma Spar Group, nie doprowadzi do ograniczenia konkurencji. / Fot. Wikimedia.org

Z polskiego rynku delikatesów premium zniknęły w ostatnich latach Bomi czy Alma. Ich los niemalże podzieliła kolejna (zarazem ostatnia w Polsce) marka z tego segmentu – Piotr i Paweł.

Kłopoty Piotra i Pawła

Przypomnijmy, że z końcem 2017 roku upadłość ogłosiła sieć Alma. Wiele wskazywało na to, że marka Piotr i Paweł po wielu miesiącach kłopotów również tak zakończy swój byt na krajowym rynku. Sieć delikatesów założyli w 1990 r. Piotr, Paweł i Eleonora Wosiowie. Kłopoty finansowe spotkały firmę jesienią 2017 r. Półki zaczynały świecić pustkami, a dostawcy narzekali na nieuregulowane płatności. Wtedy zrobiło się głośno o poszukiwaniach inwestora dla sieci. W 2018 r. bliska kupna Piotra i Pawła była portugalska firma Jeronimo Martins Polska, właściciel sklepów pod marką Biedronka. Portugalczycy przejęli jednak zaledwie kilka sklepów, by otworzyć w tych lokalizacjach kolejne - własne.

Znalazł się inwestor

List intencyjny dotyczący inwestycji w sieć Piotr i Paweł pod koniec kwietnia podpisała firma Spar Group Ltd z RPA. Przejęcie większości udziałów spółki było możliwe po otrzymaniu zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Reszta udziałów ma pozostać w ramach funduszy grupy TFI Capital Partners, które Piotra i Pawła przejęły w lutym 2018 r. od rodziny Wosiów.

Zielone światło UOKiK

Jak poinformował serwis dlahandlu.pl, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że przejęcie sieci Piotr i Paweł przez New Polish Investments, której większościowym udziałowcem jest firma Spar Group, nie doprowadzi do ograniczenia konkurencji. Decyzję wydano na dwa lata, w czasie których spółka ma czas na dopełnienie formalności związanych z przejęciem.

Trwa restrukturyzacja

W minionym roku sieć Piotr i Paweł podjęła wiele działań, które miały poprawić kondycję finansową. Ilość sklepów zredukowano z około 150 do 70. Nowy właściciel Piotra i Pawła nie planuje zamknięcia żadnego ze sklepów i zapewnia, że obecni pracownicy mogą być spokojni o zatrudnienie. Najprawdopodobniej sklepy Piotr i Paweł inwestor przekształci w markę Eurospar albo Spar. Proces związany ze zmianą brandu zostanie rozłożony na kilka miesięcy, zaś doinwestowanie jakości całej sieci planuje się na kolejnych pięć lat. Prawdopodobne jednak, że zniknie sklep internetowy, znany klientom tej sieci w obecnej jego odsłonie.

Nie chcemy delikatesów premium?

Brak oferty delikatesowej na polskim rynku jest w tej chwili z pewnością wyzwaniem, lecz rozważający inwestycje w ten rodzaj sklepów muszą brać pod uwagę dotychczasowe doświadczenia poprzedników, których historia pokazuje skalę ryzyka. Również sieci dyskontowe obecnie rozbudowują własne marki, w tym marki premium. Jak twierdzi Marcin Kalkhoff, partner BrandDoctor, firma Spar nie dokona całkowitej likwidacji formuły delikatesowej. - Sądzę, że część delikatesowa stanie się uzupełnieniem klasycznej oferty Sparamówi ekspert.

- Piotr i Paweł jawi się na rynku jako ostatnia delikatesowa pozostałość, szkoda stracić wiernych klientów zarówno sklepów stacjonarnych, jak i tych on-line. Tym bardziej, że największe sieci pomalutku przesuwają się w stronę wyższych półek. Likwidacja oferty delikatesowej w prosty sposób dałaby im więcej przestrzeni. - zauważa Marcin Kalkhoff.

Decyzja nowego inwestora sieci Piotr i Paweł nie dziwi ekonomisty i eksperta w zakresie marketingu, Jacka Kotarbińskiego. Jego zdaniem, delikatesy premium w polskim wydaniu nigdy nie miały szczęścia za sprawą chybionych decyzji strategicznych. Wcześniej Bomi i Alma, teraz Piotr i Paweł, w opinii eksperta te firmy nie zrozumiały zachowań zakupowych polskiego klienta premium.

- Jesteśmy dumni, że to właśnie polska sieć z tradycjami stanie się częścią globalnej sieci Spar - komentuje Rob Philipson, odpowiedzialny w Spar Group za polski rynek.

Spar jest największą dobrowolną organizacją handlową na świecie, która zrzesza  detalistów oraz hurtowników. Sieć Spar swoje początki ma w latach 30. XX wieku, w Holandii, gdzie mieści się jej centrala. Obecnie pod szyldem Spar International działa ponad 12,5 tys. sklepów zlokalizowanych w ponad 40 krajach świata.

Rebranding pod znakiem zapytania?

Jak się jednak okazuje, rebranding sieci Piotr i Paweł na markę SPAR nie jest do końca taki pewny. Do naszej Redakcji w dniu 24 lipca br. wpłynęło pismo od firmy SPAR Polska S.A., z którego dowiadujemy się o konflikcie wokół marki SPAR pomiędzy polskim podmiotem a centralą z Republiki Połodniowej Afryki. Polska firma SPAR powołuje się na ostatnie decyzje sądowe, m.in. zakazujące podmiotowi z RPA posługiwania się marką SPAR na terytorium Polski. O szczegółach piszemy w materiale: Rebranding sieci Piotr i Paweł pod znakiem zapytania?

Źródło: money.pl

0.15205788612366