Ona poszła na pierwszy ogień, by szukać resztek życia. Na tej ulicy w Łodzi…

Autor:
Redakcja
2019-08-12

Weszliśmy do jakiejś ciemnej bramy, niemiłosiernie obdrapanej. Malarz najszpetniejszych obrazów lepiej by tego nie wymyślił. Marzenka poszła pierwsza, na pierwszy ogień. Chciała zajrzeć do starych komórek i wejść sypiącymi się schodami na piętro klatki schodowej. Szukała resztek życia…
Z duszą na ramieniu szedłem za nią. Wokół półmrok i bolesna cisza. Co się tutaj stało? 

Odpowiedź 1 września.

Ona poszła na pierwszy ogień, by szukać resztek życia. Na tej ulicy w Łodzi… Ona poszła na pierwszy ogień, by szukać resztek życia. Na tej ulicy w Łodzi…
0.16645407676697