Orzeł Łódź. Hitowy transfer?! Za tydzień wszystko będzie jasne

Autor:
Bartosz Jankowski
2019-11-06 15:11 Aktualizacja: 2019-11-06

Co przyniesie nowy sezon żużlowy dla Orła Łódź? Tego nie wiadomo. Pewne jest jednak, że rozgrywki 2020 mają być dużo lepsze od tych, które zakończyły się nieco ponad miesiąc temu. Pierwsze kroki, które mają umożliwić to łódzkiej ekipie, zostały już postawione.

Witold Skrzydlewski (fot. KŻ Orzeł Łódź) Witold Skrzydlewski (fot. KŻ Orzeł Łódź)

Środowa konferencja była ostatnim spotkaniem Witolda Skrzydlewskiego z mediami w roli prezesa klubu KŻ Orzeł Łódź. O powodach takiej decyzji pisaliśmy TUTAJ.

- Przestaję być prezesem klubu od piątku. Nie jest to tak, że Skrzydlewski ucieka, bo to są głupoty. Sprawy finansowe się nie zmieniają. Nadal rodzina Skrzydlewskich będzie sponsorowała klub. Personalnie zmieni się tylko prezes i być może jedna osoba w zarządzie. Myślę, że klub dalej zostanie dobrze poprowadzony, bo nie mamy długów, kontraktujemy zawodników, którzy będą w naszym klubie jeździć.

W chwili obecnej nie znamy jednak nazwisk żużlowców, którzy już niebawem podpiszą kontrakt z Orłem. Prezes Skrzydlewski ich nie ujawnił, ale zdradził, że pełna kadra zespołu na sezon 2020 będzie znana 14 listopada, a więc za nieco ponad tydzień.

Powodów tej zwłoki jest kilka. Jednym z nich są roszady w zarządzie klubu, które już niebawem będą miały miejsce.

- Chcieliśmy, by pod nowymi umowami podpisał się już obowiązujący prezes. Zależy nam na tym, żeby to było wszystko profesjonalne.

Warto wspomnieć, że Orzeł planuje przeprowadzenie hitowego transferu. Jak zapowiada Witold Skrzydlewski, jeśli to się powiedzie, to kibice czarnego sportu w Łodzi na pewno będą usatysfakcjonowani.

- Będą inni zawodnicy. Liczymy na to, że kibice przyjdą ich zobaczyć. Chcemy też przeprowadzić transfer podobny skalą do sprowadzenia Marcina Robaka do Widzewa. Nie mogę jeszcze zdradzić o kogo chodzi, ale to na pewno będzie wielkie nazwisko – powiedział Skrzydlewski.

Jak się dowiedzieliśmy, klub jest w sporze z dwoma żużlowcami, którzy reprezentowali barwy Orła w ubiegłym sezonie. Mowa o Kai’u Huckenbecku i Tobiaszu Musielaku. Ta kwestia jest mocno rozwojowa i prawdopodobnie trafi do GKSŻ-u, a w dalszej kolejności do sądu. W przypadku uznania racji klubu z Łodzi, o której prezes Skrzydlewski jest przekonany, żużlowcy będą musieli wpłacić do klubu ponad 600 000 złotych.

Polecamy: Grasz w FIFĘ? Wykorzystaj szansę i reprezentuj Łódzki Klub Sportowy w Ekstraklasa Games!
0.14731311798096