zamknij

Commercecon. Budujemy Twoją Przyszłość

Commercecon: "Szyjemy na miarę". O tendencjach, zmianach i potrzebach rynku hal stalowych, [WYWIAD]

2019-02-11, Autor: Tomasz Talaga

Nowy sezon budowlany do dla firmy Commercecon kolejne wyzwania i ciekawe projekty. Wiodący w regionie, znany w Polsce i Europie generalny wykonawca hal stalowych szykuje się do realizacji kolejnych zleceń. Tymczasem wymagający rynek ewoluuje, podlega trendom i modom. O nowym sezonie i zmianach z nim idących rozmawiamy z Rafałem Ostrowskim, Marketing & Business Development Manager w firmie Commercecon. 

Jak Commercecon zaczyna rok 2019? Z jakim nastawieniem na najbliższe miesiące, na nadchodzący sezon budowlany?

Reklama

Można powiedzieć, że 2019 rok zaczął się z przytupem. W tej chwili przechodzimy do realizacji umów, które podpisaliśmy pod koniec ubiegłego roku i na przełomie obecnego. To są duże inwestycje, część z nich startuje praktycznie już na dniach, w części z nich jeszcze uzgadniamy ostateczne kwestie i dostajemy pozwolenia. W perspektywie pierwszego półrocza 2019 terminarz praktycznie jest już zajęty. Można powiedzieć więcej, że harmonogram prac na ten rok powoli się zapełnia. Jednak nie zasypujemy przysłowiowych „gruszek w popiele”. Z uwagi na fakt, że w naszej branży proces decyzyjny i formalizowanie pozwoleń trwa relatywnie długo, już dzisiaj rozmawiamy nt. inwestycji planowanych do budowy w latach 2020 i później. W naszej ocenie, aktualna sytuacja w branży jest bardzo dobra, Budownictwo przemysłowe jest w rozkwicie.  

Co oznacza stwierdzenie, że branża jest w rozkwicie? Najpierw spójrzmy na Polskę - budujecie przecież w całej Polsce i za granicą - a potem zobaczmy, jak to wygląda w naszym regionie, czy aglomeracji łódzkiej. Na co zwraca uwagę potencjalny Inwestor? 

Tak to prawda, budujemy w całej Polsce  oraz  poza granicami kraju. W tej chwili popyt na powierzchnie, w których się specjalizujemy jest ogromny. Dlatego skupiamy się głównie na dostarczeniu obiektów w Polsce. Budujemy w zachodniopomorskim, na Dolnym Śląsku, w centrum również. Wspomniany popyt generuje większą liczbę zamówień i to nas cieszy, ale jest też źródłem obaw co do ewentualnego „przegrzania rynku” i jego kondycji w kolejnych latach. Istotnym problemem, jaki można zauważyć w tej chwili to jest również niedostatek dobrze zlokalizowanych gruntów pod zabudowę przemysłową. Dotyczy to także Łodzi. 

Mam kilku inwestorów na prawdę żywo zainteresowanych zainwestowaniem i budową dużych obiektów, ale warunkiem jest budowa w granicach aglomeracji łódzkiej. Kluczem w tej chwili nie są cena działki, jej atrakcyjność ze względu na dojazd, czy odpowiednie umediowienie. Zasadniczym faktorem staje się bliskie sąsiedztwo działki inwestycyjnej z obszarami zamieszkałymi, z osiedlami mieszkańców, którzy mogą stanowić dobre zaplecze przyszłej kadry pracowniczej. Nadal mamy grunty, które można pozyskać, ale są one daleko: np. między Łodzią a Kutnem, między Łodzią a Tomaszowem Mazowieckim, itd. Inwestorzy zwracają uwagę na to, że wybudować można praktycznie wszystko, ale jeśli to jest w mówiąc kolokwialnie w „szczerym polu”, to nikt nie przyjedzie tam pracować. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak wygląda sytuacja jeśli chodzi o rynek pracy w kraju. 

Które branże w naszym regionie dominują? Czy nadal jest to branża logistyczna, czy może duzi producenci, czyli przemysł? 

Myślę, że nadal mocno się trzyma branża logistyczna. Trudno w tej kwestii „wyważać otwarte drzwi”. Jesteśmy w takim miejscu na mapie Polski i Europy, gdzie przecinają się  główne szlaki komunikacyjne wschód-zachód oraz północ-południe. To pozwala lokować w naszym województwie interesujące projekty związane z tą branżą. Mamy więc u nas duże magazyny centralne wiodących marek retail, magazyny surowców i gotowych towarów lokalnych firm produkcyjnych, kilkadziesiąt hub-ów logistycznych związanych z e-commerce i konfekcjonowaniem zamówień. Oczywiście nie zapominajmy o naszych firmach producentach. Od przemysłu lekkiego do ciężkiego, poprzez branżę spożywczą, farmaceutyczną, chemii budowlanej, związanych z automotive no i naszego łódzkiego „zagłębia AGD”.

Spójrzmy na problem szerzej. Proszę podzielić się doświadczeniami czy przemyśleniami na temat handlu z rynkiem chińskim. Łódź i region łódzki miały być na Nowym Jedwabnym Szlaku ważnym punktem. Czy widać w tym temacie jakiś ruch inwestorów, którzy chcieliby pośredniczyć w tym handlu, czy chcą tutaj inwestować w duże magazyny? 

Powiem szczerze, że patrząc z perspektywy naszych kontaktów biznesowych my nie mamy takich informacji. Prowadzimy oczywiście rozmowy z zagranicznymi inwestorami, którzy pochodzą np. - z Turcji, z krajów Europy Zachodniej, a nawet Malezji, Japonii i egzotycznych krajów afrykańskich. Jednak jak dotąd nie mieliśmy zbyt wielu kontaktów z inwestorami chińskimi. Przypomnę, że mamy w naszym portfolio realizację fabryki obuwia gdzie inwestorem była właśnie firma pochodząca z Chin. Wybudowaliśmy ją na Słowacji więc trudno korelować ten fakt z Nowym Jedwabnym Szlakiem. Ważne jest to, że wiemy jak rozmawiać z inwestorem chińskim, wiemy na co zwraca on uwagę, jakie są różnice kulturowe i odmienności w prowadzeniu biznesu tu i tam. Z niecierpliwością na niego czekamy.

Wróćmy jeszcze do Commerceconu. Co się u Was zmienia, gdy spojrzymy na rozwój technologiczny. Czy budujecie tak, jak np. pięć lat temu, czy też może wchodzą jakieś nowe technologie, nowe rozwiązania?

Cóż, nowinki techniczne pojawiają się praktycznie co roku. Na kolejnych dużych targach branżowych jesteśmy zasypywani nowościami. Najwięcej z nich pojawia się w materiałach związanych z chemią budowlaną. To tutaj możemy zaobserwować największy „wyścig zbrojeń”, w kontekście innowacyjności. Jeśli chodzi o same konstrukcje stalowe, technika budowy hal jest znana i stosunkowo stała od lat i tutaj raczej „prochu się nie wymyśli”. Można powiedzieć jedynie o trendach lub preferowaniu pewnych rozwiązań w danym okresie czasu. Wybór danego rozwiązania konstrukcyjnego to zawsze wypadkowa oczekiwań Klienta i rachunku ekonomicznego.

 

Nasza firma zaczynała od konstrukcji stalowych i nadal jest to nasz business-core. Jednak w tej chwili dosyć często budujemy w konstrukcji mieszanej wykorzystując siatkę słupów żelbetowych,  natomiast konstrukcja dachu jest oparta na dźwigarach stalowych. To rozwiązanie nie jest niczym nowym i jest aktualnie preferowane przez dużych deweloperów przemysłowych. Ma też swoich zwolenników wśród pozostałych Klientów. Żelbet jest coraz częściej obecny na placach budów. Oczywiście był tam zawsze, ale jeśli mówimy o pewnych zmianach to widać go ostatnimi laty coraz więcej w zabudowie halowej. Z naszej perspektywy nie jest to bezpośrednie zagrożenie konkurencyjne, ponieważ jesteśmy w stanie wybudować każdy projekt, ale warto by pomyśleć nad skuteczniejszym lobbowaniem rozwiązań stalowych w naszym kraju. Problemem dla nas byłoby całkowite odejście od lekkich konstrukcji stalowych na rzecz hal wykonanych w całości w żelbecie. Jednak taki scenariusz raczej nam nie grozi. My słyniemy z tego, że szyjemy, budujemy hale na miarę. Nie opieramy się wyłącznie na własnych, systemowych rozwiązaniach, ale jesteśmy w stanie zrobić halę każdą, również w dużej mierze opartej na żelbecie. 

Porozmawiajmy na koniec o pewnej ciekawostce technologicznej. Pamiętam taką prezentację na jednym ze spotkań biznesowych, gdzie widzieliśmy Waszą konstrukcję wymagającą najpierw wnikliwej analizy także naukowej, wiem że konsultowaliście ją z politechnikami z wydziałami budownictwa, a następnie bardzo indywidualnego podejścia w realizacji. To jest chyba dobry przykład tego „szycia na miarę”.

Tak, to prawda. To był bardzo ciekawy temat od strony projektowej oraz realizacyjnej. Chodzi o budowę silosowej stacji mieszalnikowej wraz z infrastrukturą dla Weber Saint Gobain. Obiekt jest zlokalizowany w Szwecji w miejscowości Tullinge niedaleko Sztokholmu. Firma ta na swoje potrzeby zaprojektowała i chciała wybudować wspomniany obiekt. Kłopot polegał na tym, że projektanci zachodnioeuropejscy nie przewidzieli odpowiedniego oddylatowania konstrukcji od urządzeń, które wewnątrz się znajdują. Uzbrojenie tak przygotowanej konstrukcji w całą niezbędną linię technologiczną nie miało najmniejszego sensu. Uruchomienie silosu, a co za tym idzie wprowadzenie w drgania o wysokiej częstotliwości wszystkich sit, przesiewników, lejów z linii powodowało niebezpieczeństwo przeniesienia tej amplitudy na konstrukcję stalową. W konsekwencji mogło to spowodować utratę stabilności silosu i bezpośrednio zagrozić życiu i zdrowiu pracowników. Mówiąc wprost, śruby, którymi byłaby skręcona konstrukcja, mogłyby się rozkręcić a wszystko by się rozpadło. Należało to w odpowiedni sposób oddylatować. Faktycznie, przy tym projekcie współpracowaliśmy z inżynierami budownictwa, ekspertami w dziedzinie.

 

Stanęliśmy na wysokości zadania, zastosowaliśmy nowoczesne materiały jak m.in. elastomery, które odseparowały konstrukcję od drgających urządzeń. Do tej pory wszystko działa sprawnie. Z tego, co wiem, firma Weber zaprasza na miejsce specjalistów z różnych stron świta by pokazać im jak wygląda ich wzorcowa stacja mieszalnikowa. Miło nam, że pomogliśmy. Prawdę mówiąc każda budowa ma swoje ciekawostki, nietuzinkowe rozwiązania i specyficzne warunki. Budowa to żywy organizm i należy reagować szybko oraz skutecznie. Nie ma miejsca na pomyłki i kosztowne poprawki. Dzięki temu, że Commercecon jest obecny na rynku od wielu lat możemy pochwalić się odpowiednim Know-How mierzonym w setkach tysięcy metrów kwadratowych oddanych do użytku obiektów.

Oceń publikację: + 1 + 11 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na kandydata którego komitetu wyborczego zagłosujesz w wyborach do Parlamentu Europejskiego?







Oddanych głosów: 1472