zamknij

Sport i rekreacja

Duże sukcesy przy małych pieniądzach. Poznajcie młodych łuczników z KS Społem! [WYWIAD]

2019-03-13, Autor: Bartosz Jankowski

Łucznictwo to sport olimpijski, w którym łódzcy zawodnicy bez przerwy odnoszą wielkie sukcesy. Ostatnie świetne wyniki łucznicy KS Społem osiągnęli podczas Halowych Mistrzostw Polski, o czym pisaliśmy TUTAJ.

Postanowiłem zatem skorzystać z okazji i porozmawiać z Magdą Śmiałkowską - Halową Mistrzynią Polski, Michałem Basiurasem - Mistrzem Polski na torach otwartych oraz ich trenerem Zbigniewem Kowalczykiem.

Reklama

Bartosz Jankowski (TuŁódź.pl): Panie trenerze, jakie to uczucie mieć tak zdolnych podopiecznych pod swoimi skrzydłami?

Zbigniew Kowalczyk: To wielka radość. Każdy sukces to lata pracy. Prowadzona jest cała grupa, która tworzy całość sekcji. To ona daje taki wynik. Jest taka grupka na prawie jednakowym poziomie i to widać w drużynie, bo nasza ekipa zdobywa medale w seniorach. W 2018 roku na Mistrzostwach Polski Seniorów zdobyliśmy aż 13 medali, w tym 5 złotych. A mieliśmy w zespole m.in. juniorkę, młodzieżowca i seniorkę. Jest taka gradacja pokoleń.

BJ.: Ma Pan na swoim koncie pełno sukcesów trenerskich.

ZK.: Tak, ale to się nie nudzi. Nie ukrywam, że jest ciężko walczyć o najwyższe trofea, bo każdą złotówkę musimy obejrzeć dokładnie z każdej strony, zanim ją wydamy. Nie stać nas, by stworzyć prawdziwą piramidę, która powinna być w klubie. Teraz borykamy się ze sporymi trudnościami finansowymi, a mimo to robimy wielkie wyniki. Szukamy wszędzie środków na realizację zadań treningowych, ale to jest trudne. A przecież mamy zawodników, którzy w czerwcu będą walczyli o to, by wejść w skład kadry olimpijskiej, która z kolei będzie walczyć o kwalifikacje na Igrzyska.

BJ.: Ty Michał też masz już sporo sukcesów na swoim koncie. Opowiedz jak dotarłeś do momentu, w którym stałeś się najlepszym łucznikiem w Polsce.

Michał Basiuras: U mnie to szło etapami. Najpierw wygrywaliśmy razem z kolegami w drużynie, ale nie miałem żadnych sukcesów indywidualnych. Te zaczęły się pojawiać dopiero w minionym roku. Dostałem takiego motywacyjnego kopa. Widzę, że poziom w Polsce jest jeszcze sporo niższy od tego europejskiego czy światowego. Wygrywanie zawodów w naszym kraju jest przyjemne, bo dzięki temu czuję się mocny, ale jadę na zawody międzynarodowe i tam jestem jak każdy inny zawodnik. Moje osiągnięcia w Polsce nie mają wówczas takiego znaczenia.

BJ.: Czy w rywalizacji kobiet ta różnica jest też tak wyraźna?

Magdalena Śmiałkowska: Na pewno jest ona widoczna. Jeśli ktoś jest pierwszy w Polsce, to jasne jest, że prezentuje już całkiem wysoki poziom. Nie jesteśmy jednak w czołówce. Musimy trenować więcej i szkolić się w tym, żeby umieć pokonać stres, który się pojawia na międzynarodowych zawodach.

BJ.: A jak się czuje Halowa Mistrzyni Polski?

.: Na pewno szczęśliwa, bo wiem, że ten czas, który poświęciłam na przygotowania do zawodów, nie poszedł na marne.

BJ: Halowe Mistrzostwo Polski nie jest Twoim pierwszym sukcesem.

.: Zgadza się. Mam na swoim koncie Mistrzostwo Polski seniorów, jestem także wielokrotną Mistrzynią Polski juniorów. Mam też medal na Halowych Mistrzostwach Europy oraz czwarte miejsce na Mistrzostwach Świata. Także to nie są osiągnięcia jedynie w Polsce, ale także na świecie.

ZK.: Mamy bardzo mocną sekcję łuczniczą. Mieścimy się w pierwszej trójce w Polsce. Obecnie na zajęcia chodzi około 80 osób. Chętnych jest dużo więcej, ale po prostu mamy ograniczoną bazę ze względu na niewielkie wsparcie finansowe. Jest jak jest i musimy niektóre rzeczy ograniczać. Cały czas szukamy środków i zdolnych ludzi, którzy chcieliby pracować i bawić się w sport.

BJ.: Dlaczego wybraliście akurat łucznictwo? Jak się rozpoczęła Wasza przygoda z tym sportem?

MB.: U mnie zaczęło się od gier komputerowych. Zawsze grałem jakimś łucznikiem. Później, podczas jednego ze spotkań integracyjnych w liceum koleżanka powiedziała, że strzela z łuku. Zapytałem się gdzie, przyszedłem na trening i tak już od 8 lat trenuję kilka razy w tygodniu. Jest to takie przyjemne uczucie, gdy przychodzę na trening i mogę postrzelać.

.: W moim przypadku to tata przyprowadził mnie na trening. Podobno się garbiłam i chciał, żebym poprawiła swoją postawę przez sylwetkę łucznika. Chodziłam też do szkoły muzycznej, ale w pewnym momencie doszłam do wniosku, że wybieram łucznictwo. Wtedy rozpoczęły się poważniejsze treningi i pojawiły się pierwsze sukcesy. Nie jest to mój zawód. Nie wydaje mi się, żeby w Polsce można było wyżyć z uprawiania tego sportu.

BJ.: Jak wygląda trening łuczniczy?

MB.: W łucznictwie są dwa rodzaje treningów. Zimą lub późną jesienią, gdy strzelamy na hali, zaczynamy od rozgrzewki, żeby przygotować mięśnie, bo łuk jest dość ciężki. Po rozgrzewce jest czas na strzelanie. Liczba strzał jest zależna od ilości czasu, jakim dysponujemy. Zazwyczaj jest to minimum 150 strzał na 18 metrów. Natomiast gdy robi się cieplej, to po rozgrzewce jest czas na kilka serii strzał na hali i później przenosimy się na tory otwarte, gdzie wykonujemy około 150 strzałów na 70 metrów.

BJ.: Jakie są Wasze plany na najbliższą przyszłość?

.: Najbliższe zawody to Mistrzostwa Polski Młodzieżowców, też na hali, więc mam okazję wywalczyć jakiś medal. Później wszystkie następne zawody, Puchary Polski itd.

MB.: Obecnie przygotowuję się na Mistrzostwa Świata. Pierwszym etapem będą zawody w Maroko, później może Halowe Mistrzostwa Polski Młodzieżowców, a następnie czerwcowe Mistrzostwa Świata. Jak na Czempionacie pójdzie nam wystarczająco dobrze, to mam nadzieję, że uda się zdobyć kwalifikacje na Igrzyska i kolejny rok poświęcę przygotowaniom do Igrzysk.

BJ.: A Ty Magda też celujesz w Igrzyska?

.: Każdy w nie celuje. Wiem jednak, że nie poświęcam na treningi tyle czasu, żeby się szkolić na taki wysoki poziom, by zaprezentować się na Igrzyskach. Zobaczymy co przyniesie czas. Podchodzę do tego bez zbędnej presji.

Oceń publikację: + 1 + 12 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Które miejsce/obiekt w Łodzi jest największą atrakcją turystyczną?









Oddanych głosów: 1695