zamknij

Kultura i rozrywka

Finansowy szok – Chile zaskakuje podróżników horrendalnie wysokimi cenami [WIDEO/ZDJĘCIA]

2019-03-03, Autor: BoChciećToMóc

San Pedro De Atakama – chilijskie miasteczko i jego okolice, o których nasłuchaliśmy się wiele od naszych przyjaciół. O tym jak piękna jest tam pustynia, największe w Ameryce Południowej gejzery i rozległe doliny kaktusów.

Bardzo chcieliśmy zobaczyć te wszystkie miejsca. Jedyne o czym nasi znajomi nie wspomnieli, to ceny. Nie spodziewaliśmy się tego jakie uderzenie finansowe na nas czekało. Nasze portfele krzyczały o litość, gdy tylko wjechaliśmy do miasteczka.

Reklama

Miasteczka w bogatym Chile, które nie różniło się bardzo od poprzednich odwiedzonych w Peru, Boliwii, czy Ekwadorze. Może poza tym, że w San Pedro widzieliśmy rekordową ilość agencji turystycznych na jednej ulicy. Nikt nie był jednak nachalny z nawoływaniem do zaznajomienia się z ich ofertami. Oni wiedzieli, że turystów starczy dla każdego.

Ceny za atrakcje były bardzo wysokie. Nawet kilkaset złoty za wycieczki, które w poprzednich państwach kosztowały kilkadziesiąt. Noclegi także stały się ciosem finansowym. Tutaj za nocleg w namiocie przyszło nam zapłacić $18, gdzie w Boliwii za podobną cenę można było wynająć mały apartament. Pokoje były od $35. Szybko zdecydowaliśmy się na spanie w namiocie, tym bardziej, że pogoda była wyśmienita. Niestety nawet ładowanie telefonu było dodatkowo płatne.

Jednak jak opuścić okazję zobaczenia idealnie czystego nieba pełnego gwiazd, gdzie gołym okiem można podziwiać Marsa (Atakama to podobno najlepsze miejsce na świecie do obserwacji nieba). Lub przespacerować się Doliną Księżycową, albo kanionem pełnym kaktusów.

Z ratunkiem przyszli nam znajomi poznani w podroży - wspólnie wynajęliśmy auto, które kosztowało $45 na dzień, czyli tyle co jedna najtańsza wycieczka dla 2 osób. Jeździliśmy dwa dni by zaliczyć ile się da i koniec końców całkiem sporo zaoszczędziliśmy.

W Dolinie Księżycowej poznaliśmy Monikę. Polkę, która podróżuje z budżetem 15 złoty dziennie! O puszce konserwy, wodzie i suchym chlebie, korzystając z gościnności lokalnie poznanych osób.

Koszty podróży to zawsze będzie temat rzeka. Monika podróżowała ze strasznie niskim budżetem, kolejni poznani Polacy - Wojtek i Artur podróżowali za $5-$10 na dzień, ale też pary, które podróżują za $150-250 na dzień! Co dla nas byłoby nieosiągalne. Chyba, że wybralibyśmy się na bardzo krótki urlop! Każdy musi znaleźć swój sposób podróży i mimo że San Pedro De Atakama wydaje się przerażająco drogie, kiedy wjeżdża się do niego z dużo uboższej i tańszej Boliwii, to tak naprawdę ceny są porównywalne do Europejskich. Dla przykładu, 2 godzinna wycieczka w środku nocy, z przejazdem, małym poczęstunkiem, półgodzinnym wykładem na temat astronomii pod gołym niebem plus podziwianie różnych konstelacji z 5 teleskopów, to koszt około 70zł. Chyba całkiem nieźle? I po prostu sprawdza się powiedzenie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

A na widoki z tej pięknej okolicy zapraszamy do filmowej relacji poniżej:

Natalia i Dominik z BoChiećToMóc to podróżnicy, aktualnie przebywający na wyprawie w Ameryce Południowej. Ich podróż objęta jest honorowym patronatem Prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej (Dominik pochodzi z Łodzi) oraz honorowym patronatem Burmistrza Miasta i Gminy Nakło nad Notecią Sławomira Napierały (z Nakła pochodzi Natalia). Z tego powodu flagi obydwu miast pojawiają się w różnych zakątkach świata, gdzie tylko Dominik i Natalia zawędrują.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Które miejsce/obiekt w Łodzi jest największą atrakcją turystyczną?









Oddanych głosów: 1695