zamknij

Sport i rekreacja

Franciszek Smuda o Widzewie: „Mój następca bazuje na piłkarzach, których mu zostawiłem”

Franciszek Smuda wraca na trenerską ławkę. Już niebawem poprowadzi w II lidze ekipę Górnika Łęczna. W wywiadzie udzielonym Michałowi Białońskiemu z Interii, były szkoleniowiec Widzewa odniósł się do swojego ostatniego epizodu przy al. Piłsudskiego.

Poruszony został m.in. temat kwestii finansowych, które, jak przyznał sam Franciszek Smuda, są już zostały uregulowane.

Reklama

To oznacza, że Widzew nie ma zaległości względem doświadczonego trenera.

- Sprawa jest uregulowana. Po tym, jak Murapol wycofał się z roli właściciela, wiadomo było, że to już nie będzie ten sam profesjonalizm. Klub przejęło stowarzyszenie kibiców i z końcem czerwca 2018 r. nastąpił koniec mojego kontraktu. OK, tak chcieli, ja nikomu nie przeszkadzam jak ma inną drogę do sukcesu, bez Smudypowiedział w wywiadzie Franciszek Smuda.

I dodał: - Widzew jako beniaminek jest na pierwszym miejscu, postaram się gonić go z Górnikiem, albo awansować z drugiego, bądź trzeciego miejsca.

70-letni trener docenił, że Widzew, jako beniaminek, zajmuje obecnie pierwsze miejsce w tabeli. Zaznaczył jednak przy tym swój wpływ na obecną sytuację zespołu.

- Ja i mój sztab przyczyniliśmy się do awansu do drugiej ligi, a mój następca bazuje na piłkarzach, których mu zostawiłem. Zresztą w reprezentacji Polski było podobnie, ale to już jest historia – ocenił.

Franciszek Smuda będzie miał okazję zmierzyć się z Widzewem pod koniec marca. Wówczas w meczu 26. kolejki Górnik podejmie łódzką ekipę na swoim obiekcie.

CZYTAJ TAŻKE >>> PIŁKA NOŻNA: R. Mroczkowski po meczu Olimpia – Widzew: „Nie wiem, co się stało z moimi zawodnikami”

Oceń publikację: + 1 + 8 - 1 - 13

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.