zamknij

Kultura i rozrywka

"Jedna za miliard. Miliard za jedną". Tańczą przeciwko przemocy wobec kobiet

2019-02-10, Autor: Redakcja/źródło:Manufaktura

ZMIANA DATY Z POWODU ŻAŁOBU NARODOWEJ - Już po raz siódmy, w Walentynki w kilkuset państwach całego świata, tysiące osób wyrazi swój protest przeciwko przemocy wobec kobiet. I to wyrazi w wyjątkowy sposób - poprzez taniec! My zatańczymy w poniedziałek, 18 lutego.

Łódzki finał międzynarodowej akcji „One Billion Rising” po raz kolejny zaplanowano na Rynku Włókniarek Łódzkich w czwartek (14.02) o godz. 19.

Reklama

„One Billion Rising” (w polskie wersji „Nazywam się miliard”) to protest w formie tańca. Tysiące osób w Polsce i na świecie, w Walentynki zatańczy wyrażając w ten sposób swój sprzeciw wobec przemocy wobec kobiet. Czemu akurat taniec? Taniec jest metaforą tego, o co walczą organizatorzy – by kobiety miały pełną kontrolę nad własnym ciałem i nikt, nigdy przemocą nie przekraczał wyznaczonych granic. Poza tym wspólny taniec wyzwala energię – razem można więcej, głośniej, wyraźniej podkreślać swój akt solidarności z kobietami zaznającymi przemocy w myśl zasady „Jedna za miliard. Miliard za jedną”.

By wziąć udział w akcji, wystarczy przyjść na Rynek Włókniarek Łódzkich w Manufakturze w środę (14.02) przed godziną 19. Zostaną tam ustawione podesty, na których instruktorzy tańca będą pokazywali kroki choreografii. Nieskomplikowany układ będzie można opanować po jednej próbie.

Co roku zmienia się temat przewodni akcji – problem, który wymaga szczególnego nagłośnienia. Tym razem jest to „Seks bez zgody to gwałt”. Akcję zainicjowała w 2013 roku Eve Ensler, autorka znanych także w Polsce "Monologów waginy", a także aktywna działaczka przeciw przemocy wobec kobiet.

"One Billion Rising" nieprzypadkowo organizowana jest w Walentynki. W dniu, w którym szczęśliwi zakochani celebrują swoją miłość, pomysłodawcy akcji chcą zwrócić uwagę na kobiety, które doznały przemocy – psychicznej i fizycznej. Najczęściej cierpią one w ciszy, zamknięte w domach, zdane na siebie, pozbawione pomocy.

Szacuje się, że w Polsce przemocy fizycznej i seksualnej doświadcza od 700 tysięcy do miliona kobiet. W tym ok. 200-250 tysięcy to kobiety, które doświadczyły gwałtów. Większość kobiet, ofiar przemocy seksualne, nie zgłasza tego faktu na komisariatach ani w żadnych innych instytucjach, bo boją się ponownej traumy wzmocnionej przez nieufnych urzędników i funkcjonariuszy państwa, którzy podważają wiarygodność ofiary.

Oceń publikację: + 1 + 7 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Które miejsce/obiekt w Łodzi jest największą atrakcją turystyczną?









Oddanych głosów: 465