zamknij

Biznes

Łódź, Radom czy Modlin? Które lotnisko jest lepsze dla czarterowych lotów turystycznych?

Rzeczpospolita opublikowała obszerne fragmenty dyskusji, jaka wywiązała się podczas konferencji „Ranking Touroperatorzy 2019 – co się zmieniło po trudnym sezonie 2018?”, która odbyła się w Warszawie pod koniec kwietnia. Wiele wypowiedzi poświęconych było łódzkiemu lotnisku, jego kondycji i współpracy z różnymi touroperatorami. Dyskutowali przedstawiciele firm turystycznych, zarządcy polskich lotnisk i przedstawiciele administracji rządowej. 

Dyskusję zdominowała informacja, dla większości zebranych zaskakująca, że lider polskiego rynku turystycznego ITAKA podpisał list intencyjny z Przedsiębiorstwem Państwowym „Porty Lotnicze” w sprawie współpracy przy organizacji czarterowych lotów turystycznych z lotniska w Radomiu. Dodajmy, z lotniska, które dopiero ma powstać, według ambitnych planów do jesieni przyszłego roku.

Reklama

Jak podkreślali zaskoczeni rozmówcy, zwłaszcza przedstawiciele bezpośredniej konkurencji firmy ITAKA, to lider w branży wyznacza standardy i nowe kierunki rozwoju. Jednocześnie bierze na siebie ryzyko z tym związane, z ryzykiem fiaska przedsięwzięcia włącznie. W dyskusji padało wiele argumentów za i przeciw budowie nowego lotniska w Radomiu. Głos zabierali także przedstawiciele poszczególnych lotnisk, w tym dwóch najbardziej zainteresowanych tematem, czyli podwarszawskiego Modlina i łódzkiego Lublinka.

Anna Midera, prezes łódzkiego lotniska zapytana o sens inwestowania w Radom odpowiedziała konsekwentnie to, co mówi od dłuższego czasu, gdy było wiadomo, jakie są decyzje rządowe i PP Porty Lotnicze:

- Zwrócę uwagę, że lotnisko w Radomiu w najlepszym okresie obsłużyło w ciągu roku 10 tysięcy pasażerów (w Łodzi w 2018 roku było 217 tysięcy – red.), a na naszym lotnisku [w zeszłym roku] 60 tysięcy pasażerów, to byli włącznie pasażerowie czarterowi.

Obszar oddziaływania lotniska w Łodzi jest trzy razy większy niż lotniska w Radomiu - 20 minut jazdy od lotniska w Radomiu mieszka 300 tysięcy potencjalnych podróżnych, a w Łodzi ponad milion. Jeśli wziąć pod uwagę godzinę dojazdu, relacje zmieniają się na milion i 2,5 miliona.

Musimy też mieć na uwadze koszty. Myślę o nas, podatnikach. W pierwszym etapie [budowa lotniska w Radomiu] ma kosztować około 450 milionów złotych, żeby skorzystało z niego 3 miliony pasażerów [rocznie]. W drugim etapie inwestycje mają kosztować miliard złotych. Tymczasem w Łodzi nie musimy wydawać w tym momencie ani złotówki, żeby uzupełnić liczbę naszych pasażerów do 2 milionów. W tej chwili wykorzystujemy 10 procent naszego potencjału. Do tego mamy w pełni przygotowaną kadrę i infrastrukturę. Biura podróży i linie lotnicze, które nam zaufały, cenią współpracę z nami.

Ważnym głosem w dyskusji były przemyślenia przedstawicieli poszczególnych touroperatorów. Najwięksi, na razie poza ITAKĄ, latają z Łodzi. Generalnie firmy te bardzo chwalą sobie współpracę z łódzkim lotniskiem i to w Łodzi widzą dogodną bazę dla obsługi swoich klientów. 

Ciekawym zdaniem podzielił się z zebranymi Grzegorz Polaniecki, dyrektor i członek zarządu Enter Aira, największej w Polsce linii lotniczej obsługującej loty czarterowe wszystkich największych touroperatorów w naszym kraju:

- Tak jak państwo mówicie, zadecyduje pasażer, który będzie chciał z danego portu latać albo nie. Nie ma się co czarować. To jeden aspekt.

A drugi jest taki, że nie rozumiem w całości, w jaki sposób władze wyobrażają sobie, że port publiczny będzie wybierał, kto ma lecieć z danego lotniska. Jak można powiedzieć ludziom, że jest publiczna autostrada, ale ci, którzy jadą na wakacje muszą jechać bocznymi drogami? Nie ma takiej możliwości. To jest w pewnym sensie niezgodne z prawem.

Ale chcę podkreślić, że nie mam nic przeciwko Radomiowi. Lotnisko w Radomiu, jeżeli powstanie i stamtąd pasażerowie będą chcieli latać, jeżeli Itaka będzie chciała latać... My jesteśmy dostawcą usługi transportowej, latamy z 230 portów w tej części świata i będę latał z każdego portu lotniczego, z którego klient zechce latać. Natomiast cały projekt według mnie ma niewielki sens.

W całej dyskusji czasami wprost, czasami w postaci aluzji, przewijał się wątek polityczny. Na ile działania rządu kreujące popyt na lotnisko w Radomiu mogą regulować rynek przewozów lotniczych, na którym operują prywatne firmy? Odpowiedział na to częściowo, chcąc jednocześnie uniknąć kojarzenia firmy z politykami, Piotr Henicz, wiceprezes ITAKI. Czy udało mu się przekonać zebranych? Oceńmy sami:

- Może powiem coś mało popularnego, ale kilka tygodni temu, od kilku osób z naszej branży usłyszałem: „Po co się spieszyć z tym Radomiem? Poczekajmy na wybory, zobaczymy, co będzie po wyborach. Przecież to są decyzje polityczne". Tyle że my, jako biuro podróży, z polityką staramy się mieć jak najmniej wspólnego, a najchętniej nie mielibyśmy z nią zupełnie nic wspólnego. My obsługujemy Polaków, bez względu na to, czy są politycznie po prawej, po lewej stronie, czy może pośrodku. Dla nas jest to zupełnie obojętne. Naszymi klientami są ministrowie obecnego rządu, ale byli również premierzy, marszałkowie i inni politycy poprzednich ekip. To dla nas nie ma większego znaczenia. Najistotniejsze jest, aby zagwarantować wszystkim klientom jak największą różnorodność, jak największą dostępność. I, jeżeli powstaje nowy port lotniczy, gwarantujący na przyszłe lata rozwiązanie dla dużej części naszych klientów, którzy wyjeżdżają ze środkowej i wschodniej Polski – to nie możemy z tego nie skorzystać.

Zapis najciekawszych wątków rozmowy na stronie Rzeczpospolitej.

 

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 7

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Które miejsce/obiekt w Łodzi jest największą atrakcją turystyczną?









Oddanych głosów: 3895