zamknij

Sport i rekreacja

Miasto odpowiada na słowa Doroty Banaszczyk. Czy sprawa ulegnie rozwiązaniu?

Dwa dni temu na łamach sport.pl ukazał się wywiad Doroty Banaszczyk, mistrzyni świata w karate olimpijskim, w którym młoda zawodniczka skrytykowała działania wiceprezydenta Tomasza Treli. W odpowiedzi ukazał się list dyrektora Wydziału Sportu UMŁ, a w mediach rozgorzała dyskusja.

W połowie listopada informowaliśmy o tym, że władze Łodzi postanowiły docenić sukces Doroty. Zdobywając mistrzostwo świata 21-letnia zawodniczka łódzkiego Klubu Sportowego Olimp sprawiła gigantyczną niespodziankę, ponieważ nie była zaliczana do grona faworytek.

Dlatego też wiceprezydent Trela publicznie ogłosił, że Miasto wesprze mistrzynię kwotą do 20 000 złotych. Problem w tym, że przez konflikt na linii Polski Związek Karate - Polska Unia Karate, Banaszczyk nie może otrzymać żadnych pieniędzy z ministerstwa, a także nagród i stypendiów.

Tomasz Trela, mając świadomość problemów polskim karate, zobowiązał się jednak do pomocy. Obietnicy trzeba dotrzymać.

Reklama

- Po zdobyciu mistrzostwa świata zostałam zaproszona do Urzędu Miasta. Wiceprezydent Tomasz Trela wręczył mi książkę o Łodzi. To moja jedyna nagroda od miasta. Przed kamerami mówił, że nie może się doczekać, kiedy wręczy mi czek o wartości nawet do 20 tys. zł. Po czym zaprosił do siebie i w cztery oczy powiedział, że przez problemy związkowe taka pomoc ze strony miasta będzie raczej niemożliwa. Poryczałam się i wyszłam z jego biura, bo nie miałam ochoty na niego patrzeć. Nie znoszę takiej gry pod publiczkę – powiedziała Dorota Banaszczykwywiadzie dla sport.pl.

Odpowiedź Urzędu Miasta Łodzi na zarzuty mistrzyni była natychmiastowa. W liście do Doroty Banaszczyk oraz jej trenera – Macieja Gawłowskiego – Marek Kondraciuk zaprzeczył, jakoby podczas spotkania padły słowa, iż pomoc ze strony Miasta będzie niemożliwa. Wymienił także działania Miasta, które mają doprowadzić do polepszenia warunków pracy Doroty Banaszczyk.

 

Zwracam uwagę, że Państwa problemy nie zostały zawinione przez Miasto Łódź, bo kryzys w polskim karate olimpijskim nie ma żadnego związku z samorządem, ani jego kompetencjami. (…) Karate kojarzy się mi ze szlachetnymi ideami i najważniejszymi zasadami, dlatego z przykrością stwierdzam że naruszyła Pani zasadę fair play – zakończył swoje pismo Kondraciuk.

Cała ta sytuacja ma swoje złe, ale i dobre strony. Nie ulega wątpliwości, że krytyka władz Łodzi nie powinna być aż tak ostra, bowiem to faktycznie nie Miasto jest powodem problemów z przyznaniem nagrody finansowej. Z drugiej strony, dzięki ostrej wypowiedzi Doroty Banaszczyk, o problemach mistrzyni świata zrobiło się głośno.

Wiele wskazuje na to, że topór wojenny pomiędzy mistrzynią świata w karate olimpijskim a władzami Łodzi uda się zakopać i obie strony będą usatysfakcjonowane. Istnieje wielka szansa, że Miasto, po interwencji prawników, znajdzie furtkę, by wspomóc Dorotę, a sama zawodniczka i jej trener są o krok od podpisania umowy sponsorskiej z poważną firmą.

Trzymamy kciuki za szczęśliwe zakończenie całej tej historii i za awans Doroty Banaszczyk na Igrzyska Olimpijskie w Tokio!

Oceń publikację: + 1 + 20 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Które miejsce/obiekt w Łodzi jest największą atrakcją turystyczną?









Oddanych głosów: 2715