zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: Jedno wyzwanie już za Jankiem Sobocińskim z ŁKS-u, drugie czeka. "Spełniło się moje marzenie"

2019-05-06, Autor: Jakub Balcerski

Jan Sobociński przed tym sezonem miał marzenie. Po trudnej drodze z Łódzkim Klubem Sportowym - cierpliwości przy wypożyczeniu, wkraczaniu powoli do drużyny i otrzymaniu w końcu zaufania trenera Moskala - zaczął je spełniać. Zagrał pełny sezon w I lidze, będąc kluczowym zawodnikiem klubu i wypełniając swój cel - wejście do Ekstraklasy. Dziś przed nim jeszcze mistrzostwa świata do lat 20 w kadrze Jacka Magiery, choć obecnie mógł oddać się świętowaniu, czegoś co jeszcze niedawno było tylko wyśnionym i odległym planem.

Sobociński w tym sezonie zagrał do tej pory w aż 30 spotkaniach ŁKS-u. Zdobył w nich 2 gole, pomógł przy utrzymaniu 16 czystych kont. Był jednym z podstawowych "Rycerzy Wiosny" Kazimierza Moskala, który w pełni mu zaufał. Dzięki temu mógł teraz świętować spełnienie swojego marzenia - wejścia do Ekstraklasy. 

Reklama

- Niesamowicie się cieszę, bo ten awans to wykonanie czegoś, o czym marzyłem jako zawodnik tego klubu - mówił obrońca. Z ŁKS-em związał się bardzo mocno i długo wprowadzał do zespołu, w tym wyjeżdżając na wypożyczenie do Gryfu Wejherowo. Teraz jednak wszedł do zespołu tak mocno, że klub musi mocno pracować, by nikt im zawodnika nie podebrał. 

W meczu z GKS-em Jastrzębie Sobociński znalazł się oczywiście w wyjściowej "11". Pomógł zespołowi utrzymać wynik "na zero z tyłu", w tym raz bardzo bezpośrednio. - Wybijałem faktycznie raz piłkę z linii bramkowej. Ten mecz nam się ułożył, ale trzeba pamiętać, że GKS też się postarał i utrudniał nam życie. Tym bardziej cieszy nas zwycięstwo i zapewnienie sobie upragnionej Ekstraklasy - mówił. 

Świętowanie ŁKS-iacy zaczęli już w szatni, a potem przenieśli je na moment do sali konferencyjnej, gdzie oblali trenera Moskala nie szampanem, a... wodą. - To było bardzo spontaniczne, zawodnicy przekonali się do tego zaraz po meczu. Poszliśmy, oblaliśmy, trener chyba był zaskoczony - zakończył, śmiejąc się zawodnik, który już za dwa tygodnie w Łodzi weźmie udział w mistrzostwach świata do lat 20 (musi zostać powołany do wąskiej kadry przez trenera Magierę, ale jest jej ważnym punktem, więc nie ma tu wielkich wątpliwości).

ŁKS-owi zostały jeszcze mecze z Chojniczanką Chojnice i Odrą Opole. W lidze zajmą prawdopodbnie 2. miejsce, za Rakowem Częstochowa, z którym wspólnie w przyszłym sezonie wejdą do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.

Oceń publikację: + 1 + 23 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na kandydata którego komitetu wyborczego zagłosujesz w wyborach do Parlamentu Europejskiego?







Oddanych głosów: 1536