zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: Po meczu Wigry – ŁKS: „Mamy podniesione głowy”

2019-04-25, Autor: Bartosz Kozdój

Wicelider Fortuna 1 Ligi w środę nieoczkiwanie jedynie zremisował z Wigrami Suwałki 1:1 (0:0). Łodzianie wywożą z terenu rywala punkt, chociaż byli bardzo bliscy porażki. Co po meczu, miał do powiedzenia m.in. Maksymilian Rozwandowicz - bohater ŁKS-u?

ŁKS zremisował wczoraj 1:1 w meczu z Wigrami Suwałki na wyjeździe w Fortuna I Lidze. To nie zmienia sytuacji łodzian w tabeli, dzięki takiemu samemu wynikowi Stali Mielec, ale też nie przybliża ich maskymalnie do upragnionego awansu do Ekstraklasy. Kazimierz Moskal na pomeczowej konferencji prasowej mówił, że przyjechali tu po zwycięstwo i nie są do końca usatysfakcjonowani tym, co się wydarzyło.

Reklama

Trener Mirosław Smyła, mimo tego, że jego zego zawodnikom wyknęło się zwycięstwo w ostatniej chwili, jest zadowolony z końcowego rezultatu:

- Z racji tego, że czekają nas cztery kolejki i bardzo trudne spotkania,  można powiedzieć, że cieszymy się z tego wyniku. Nie ma co ukrywać, ale przed meczem remis z ŁKS-em brałbym go w ciemno. Dobrze zagraliśmy w obronie, wyeliminowliśmy atuty przeciwników, co nie zmienia faktu, że na pewno mamy jeszcze dużo pracy, żeby zespół prezentował się lepej - skomentował opiekun Wigier. 

Szkoleniowiec gospodarzy uważa też, że zabrakło jakości w poczynaniach ofensywnych:

- W najbliższym okresie liczy się to co zdobędziemy. Można powiedzieć, że plan który mieliśmy zrealizowaliśmy go w pełni do 93 minuty. Prawda jest też taka, że powinniśmy więcej dołożyć w ofensywie, bo ten element jest niezbędny. Najważniejsze jest to, że Wigry były drużyną. Życzę ŁKS-owi awans - podsumował.

Prawdziwą drogę z piekła do nieba przeszedł podczas środowego spotkania Maksymilian Rozwandowicz, który najpierw sprokurował rzut karny, a chwilę później zdobył bramkę na wagę cennego remisu:

- Moim zdaniem nie powinno być karnego dla Wigier. To była kolejna sytuacja, w której arbiter się pomylił, ale nie mnie to oceniać. Byłem podminowany tą sytuacją i gdy my mieliśmy karnego, to chciałem go wykorzystać najlepiej jak umiałem i dzięki temu jedziemy do Łodzi z punktem. Wyczekałem bramkarza do końca, popatrzyłem na jego ruch i uderzyłem. Nie udało się zdobyć trzech punktów, ale nadal mamy wszyscy podniesione głowy i walczymy dalej - skomentował obrońca ŁKS-u.

CZYTAJ TAKŻE>>> PIŁKA NOŻNA: "Najważniejsze to myśleć o tym, co przed nami" - Kazimierz Moskal po remisie ŁKS-u w Suwałkach

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na kandydata którego komitetu wyborczego zagłosujesz w wyborach do Parlamentu Europejskiego?







Oddanych głosów: 1181