zamknij

Wiadomości

Przewodniczący Rady Miejskiej złożył zawiadomienie do prokuratury

2019-04-04, Autor: Redakcja / Źródło: UMŁ

Objawiają się kolejne oblicza procesu dekomunizacyjnego, a wraz z nimi wypływają na powierzchnie nowe problemy. Marcin Gołaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej, złożył zawiadomienie do prokuratury, dla którego tłem jest zmiana patronów w dwóch łódzkich szkołach.

- Po próbie zdekomunizowania Placu Zwycięstwa oraz zespołu tańca ludowego Harnam, wojewoda zabrał się za niszczenie i oczernianie osób zasłużonych dla łódzkiej nauki, dla historii – powiedział na konferencji prasowej przewodniczący Rady Miejskiej Marcin Gołaszewski.

Reklama

W ramach Zarządzeń Zastępczych z 20 marca Wojewoda Łódzki, Zbigniew Rau, pozbawił patronów m.in. Zespół Szkół Ekonomii i Usług im. Natalii Gąsiorowskiej oraz Szkołę Podstawową nr 173 im. 1. Dywizji Kościuszkowskiej.

- W całej Polsce trwa polowanie na czarownice. W Łodzi ponownie zapłonęły stosy, na których tym razem znajdują się patroni szkół. W związku z nieuczciwym, nieuprawnionym pozbawieniem patrona Zespołu Szkół im. Natalii Gąsiorowskiej podjąłem się skonsultowania opinii z Instytutem Historii oraz z Rektorem Uniwersytetu Łódzkiego. Prof. Natalia Gąsiorowska była bowiem nie tylko współzałożycielką UŁ, Instytutu Historii ale także Doktorem Honoris Causa i prekursorem historii społeczno-gospodarczej. Zasięgnąłem także opinii Dyrekcji oraz społeczności szkolnej – poinformował Marcin Gołaszewski.

Dyrektor Instytutu Historii Uniwersytetu Łódzkiego przeprowadził wśród pracowników referendum, w którym zadał pytanie czy instytut ma się zaangażować w obronę dobrego imienia prof. Natalii Gąsiorowskiej. Większość głosów zebrała opinia, że placówka powinna odnieść się do tej sprawy. Pracownicy instytutu podnoszą, że prof. Gąsiorowska nie zasiadała w gremiach kierowniczych partii, ani też nie służyła w aparacie bezpieczeństwa. Sprawę komentuje Rektor Uniwersytetu Łódzkiego, który w swoim piśmie do Przewodniczącego Rady Miejskiej pisze: „Jest rzeczą oczywistą, że Uniwersytet Łódzki powstał w 1945 roku, w określonej sytuacji politycznej. Tworzyli go profesorowie przybyli do Łodzi z różnych ośrodków akademickich Polski przedwojennej. Wśród nich trzon stanowili profesorowie Wolnej Wszechnicy Polskiej, przedwojennej uczelni wyższej o lewicowej i prospołecznej orientacji. (…) Zwracam się z uprzejmą prośbą o wzięcie pod uwagę w ocenie prof. Natalii Gąsiorowskiej wszystkich wątków i etapów jej życia, nie tylko jej związków z ruchem komunistycznym.”

- Jeżeli zajdzie potrzeba to jesteśmy gotowi dokładnie przedstawić blaski i cienie z jej życiorysu. Odgórna decyzja i oskarżanie prof. Gąsiorowskiej, że symbolizowała totalitaryzm, jest dla mnie stanowiskiem zbyt daleko idącym – uważa prof. dr hab. Jarosław Kita, kierownik Katedry Historii Polski XIX wieku Uniwersytetu Łódzkiego.

Przewodniczący Rady Miejskiej podjął decyzję o przygotowaniu projektu uchwały o odwołaniu się od decyzji wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

- Jednocześnie chciałem poinformować, iż równolegle studiując uzasadnienie Zarządzenia Zastępczego Wojewody stwierdziłem daleko idące podobieństwa tekstu uzasadnienia z pracami obecnego tutaj prof. Jarosława Kity oraz duże fragmenty tekstu skopiowane z wikipedii. W obu przypadkach bez podania autorstwa tekstu i bez oznaczenia go jako cytaty. W związku z tym w dniu dzisiejszym po konsultacji z prawnikami będę wnioskował jako organ władzy samorządowej o złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Wojewodę Łódzkiego, prof. Zbigniewa Rau, polegające na złamaniu artykułu 115 ust. 1 Ustawy o ochronie praw autorskich – powiedział Marcin Gołaszewski.

Do decyzji wojewody odniosła się Marta Grzeszczyk, rzeczniczka prasowa Klubu Radnych PiS, która uważa, że prof. Natalia Gąsiorowska nie jest godna bycia patronką placówki edukacyjnej.

- Pani prof. Gąsiorowska była członkiem komunistycznej partii Polski, uczestniczyła w zjeździe historyków w Moskwie w latach 30-tych. Tam fałszowano historię naszego kraju. Przypomnę, że w latach 1945-1989 w Polsce było podtrzymywane kłamstwo katyńskie, nie mówiono o tym, że ZSRR zamordował tysiące polskich oficerów w Katyniu. Pani profesor przyczyniła się do tego, żeby tę zniekształconą historię w szkołach nauczać. Dzisiaj w wolnej Polsce możemy wreszcie pozbyć się tych postkomunistycznych naleciałości – uważa Marta Grzeszczyk.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Które miejsce/obiekt w Łodzi jest największą atrakcją turystyczną?









Oddanych głosów: 2760