zamknij

Sport i rekreacja

SIATKÓWKA: PGE Skra Bełchatów z kolejnym kompletem punktów [RELACJA]

2018-11-18, Autor: Michał Malinowski

W meczu ósmej kolejki PlusLigi PGE Skra Bełchatów pokonała ONICO Warszawa 3:0 i awansowała na trzecie miejsce w tabeli.

Przed meczem w internecie można było znaleźć żart, który brzmiał mniej więcej tak: O co grać będą siatkarze z Warszawy w Bełchatowie? Onico… I trudno oprzeć się wrażeniu, że to stwierdzenie bardzo trafnie oddaje wydarzenia na boisku. Podopieczni Stephane’a Antigi właściwie nie istnieli na boisku, ale nie było to pokłosie znakomitej gry gospodarzy. Bynajmniej, kibiców i sztab trenerski Skry mogą cieszyć chyba jedynie zainkasowane trzy punkty. Pozytywem może być także fakt, iż wreszcie udało się przez cały mecz nie podnieść z ławki Mariusza Wlazłego. A to oznacza, że przyzwoicie zagrał Renee Teppan.

Reklama

Jak już można się domyślić z poprzedniego akapitu mecz nie był wielkim widowiskiem. Gracze Skry w całym spotkaniu popełnili aż 15 błędów w zagrywce, w czym „brylował” Estończyk. Choć gracz, który przed sezonem zasilił szeregi bełchatowskiego zespołu, wreszcie zagrał przyzwoicie w ataku (58%) to ogólnie trudno oprzeć się wrażeniu, że jeszcze dużo wody upłynie w Wiśle (albo jak kto woli w przepływającej przez Bełchatów Rakówce) zanim estoński siatkarz będzie w stanie w pełni zastąpić kapitana zespołu. Renee Teppan popełniał wiele prostych błędów, chociażby przy dograniach piłki, czy dotykając siatki.

CZYTAJ TAKŻE >>> PIŁKA NOŻNA: R. Mroczkowski po meczu Widzew – Rozwój: „Ostatnie niepowodzenia sprawiły, że zgubiliśmy pewność siebie”

Postawa Skry, w której po raz kolejny wyróżniał się Milad Ebadipour, wystarczyła jednak w zupełności do ogrania rywali. Gracze z Warszawy fatalnie przyjmowali. Do tego w pierwszym secie ani razu nie zagrali środkiem, zaś w drugim ich atakujący (Vernon-Evans zastąpił Araujo) w sumie skończyli jedną z ośmiu piłek. Goście w całym meczu prowadzili tylko dwukrotnie (przy wynikach 2:3 i 3:4 w pierwszym secie).

Dobrym podsumowaniem całego meczu mogłoby być kilka długich wymian. Najczęściej w męskiej siatkówce zaczynają się one od kapitalnych obron. W tym zaś spotkaniu większość z tego typu akcji wynikała z błędów oraz niedokładności i bardziej przypominała siatkówkę ze szkolnych hal sportowych niż najwyższej klasy rozgrywkowej. A „klasą sam dla siebie” okazał się Araujo, któremu w jednej z wymian zapomniało się, że jest w drugiej linii… Przypomniał sobie o tym fakcie będąc już w powietrzu i próbując skończyć piłkę, która znalazła się w pobliżu siatki. Nie udało mu się jednak na tyle wstrzymać ręki by piłka spadła poniżej taśmy i popełnił oczywisty błąd.

Podopieczni Roberto Piazzy zapisali na swoim koncie dosyć pewne zwycięstwo i teraz będą przygotowywać się do kolejnego (trzeciego już w tym sezonie) starcia z zespołem Trefla Gdańsk – tym razem w ramach rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów.

PGE Skra Bełchatów - ONICO Warszawa 3:0 (25:21, 25:21, 25:20)

Skra: Kochanowski, Teppan, Szalpuk, Kłos, Łomacz, Ebadipour, Piechocki (L) oraz Droszyński, Fiel.

ONICO: Kwolek, Vigrass, Araujo, Łukasik, Wrona, Brizard, Wojtaszek (L) oraz Janikowski, Vernon-Evans.

MVP: Milad Ebadipour

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.