zamknij

Sport i rekreacja

SKOKI NARCIARSKIE: To się nie miało prawa wydarzyć. Kubacki i Stoch z medalami, loty z piekła do nieba!

2019-03-02, Autor: Jakub Balcerski

Dawid Kubacki mistrzem, a Kamil Stoch wicemistrzem świata. Czegoś takiego, po najbardziej szalonym scenariuszu w historii skoków narciarskich nie spodziewał się nikt. Dublet osiągnięty z 27 i 18 miejsca po pierwszej serii to historia, którą jeszcze na długo będziemy trzymać w pamięci.

Konkurs na normalnej skoczni mężczyzn był rozgrywany w ekstremalnych warunkach. Silny wiatr przeszkadzał zawodnikom w pierwszej serii, a padający śnieg był ich przeciwnikiem w rundzie finałowej. 

Reklama

Z takimi warunkami nie poradzili sobie Polacy - na 33 miejscu wylądował Piotr Żyła, do drugiej serii ledwo awansował Stefan Hula, a Dawid Kubacki i Kamil Stoch plasowali się na odpowiednio 27 i 18 miejscu. Daleko od medalowych szans. 

Dzięki warunkom, na jakie trafili Polacy udało im się wyjść na podwójne prowadzenie, które... utrzymali do końca konkursu, zdobywając złoty i srebrny medal!

To pierwsza taka historia na imprezie rangi mistrzoswskiej - przecież awans na 1 z 27 pozycji to kompletna abstrakcja.

Podium dopełnił Austriak Stefan Kraft, który bronił tytułu wywalczonego 2 lata wcześniej w Lahti. 

- Przyjeżdżałem tu z właśnie takim nastawieniem, nie jest to dla mnie coś abstrakcyjnego – zapewniał Kubacki, który z tak odległego miejsca zaatakował nawet liderującego Ryoyu Kobayashiego. – Przed jego finałowym skokiem stałem, trochę otępiony i czekałem na rozwój wypadków. Z emocji myśli nie przychodziły, głowa wydawała się pusta – powiedział 28-latek.

Na pierwsze sukcesy Polak musiał długo pracować. Mistrzostwo świata zdobył po zaledwie jednym zwycięstwie w Pucharze Świata - w tym roku w Val Di Fiemme. – To mi da kolejnego kopa, bo wiem, że długo i ciężko nad tym pracowałem. To jest dla mnie potwierdzenie, że nie należy się poddawać, mimo gorszych momentów. Jak człowiek wie, że robi dobrze, to te wyniki są w zasięgu ręku - mówił. 

– Gdybym dotarł do Was po drugiej serii to też byśmy rozmawiali w innych nastrojach. Już po drugiej udzieliłem zanim się wszystko stało dwa wywiady do telewizji i byłem smutny - opowiadał Kamil Stoch. 

- W ogóle nawet nie zacząłem wierzyć. Kiedy okazało się, że Dawid jest już na podium no to byłem super szczęśliwy i tak myślałem, że dwóch zostało takich pewniaków to wiedziałem, że tutaj już nic nie może się zmienić. Tak naprawdę te warunki były coraz gorsze i oni też nie mieli szans już nawet skoczyć dalej. Kiedy się okazało, że ja mam medal no to totalnie wszystkie emocje ze mnie zeszły. Jeszcze do mnie tak do końca nie dotarło. - relacjonował Polak. 

Na mistrzostwach świata to także pierwszy taki moment dla Polski, gdy zdobywamy dublet w jakiejkolwiek konkurencji. Impreza potrwa jeszcze do niedzieli, a dziś skoczkowie i skoczkinie zaprezentują się w konkursie drużyn mieszanych. 

Z Seefeld dla TuŁódź.pl, Jakub Balcerski

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Które miejsce/obiekt w Łodzi jest największą atrakcją turystyczną?









Oddanych głosów: 3808