zamknij

Sport i rekreacja

SPORTOWY WYWIAD TYGODNIA #46: Rozmowa z Bartoszem Królem, rzecznikiem prasowym Łódzkiego Klubu Sportowego

2018-11-12, Autor: Bartosz Kozdój

Łódzki Klub Sportowy, mimo że jest beniaminkiem Fortuna 1 Ligi, to spisuje się w rundzie jesiennej bardzo solidnie. Niewielu przed rozpoczęciem rozgrywek typowało Biało-Czerwono-Białych do grona czołowych zespołów w stawce. Zapraszamy do ciekawej rozmowy z rzecznikiem prasowym klubu – Bartoszem Królem. 

Bartosz Kozdój (TuŁódź.com): Na początek wyjaśnij proszę na czym polega praca rzecznika prasowego?

Reklama

Bartosz Król (ŁKS Łódź): Przede wszystkim zajmuję się szeroko rozumianymi kontaktami z mediami, które w obecnych czasach mocno się zmieniły. Moim zadaniem jest dopięcie wszystkiego od strony logistycznej. Jestem także swoistym łącznikiem między dziennikarzami a piłkarzami. Dużo się dzieje, ale na szczęście jest też czas na odpoczynek. Cuda techniki pozwalają na to, żeby część prac można było wykonać spoza budynku klubowego. Jest to duży komfort pracy.

Miałeś już okazję w przeszłości pracować dla ŁKS-u. Jak to się stało, że teraz powróciłeś do klubu?

Dostałem telefon od prezesa z propozycją współpracy. Spotkaliśmy się i tylko potwierdziło się wszystko to, co wcześniej słyszałem pozytywnego na temat Tomasza Salskiego. Jest to osoba konkretna i bardzo rzeczowa. Prezes przedstawił mi wizję klubu, która mnie przekonała i dzięki temu nie zastanawiałem się długo nad podjęciem decyzji.

Jakie zadania czekają na Ciebie podczas organizacji dnia meczowego?

Każdy dzień meczowy jest inny. To zależy, czy jest transmisja telewizyjna, czy jest jakieś inne wydarzenie, które zwiększa zainteresowanie meczem, Życie w klubie w dniu meczowym zaczyna się wcześnie rano. Trzeba dopilnować wielu rzeczy, m.in. rozstawienia banerów reklamowych. Osobiście więcej pracy mam zwykle po meczu niż przed. Niemniej jednak zawsze te minimum trzy godziny przed meczem jestem w klubie, zbieram wtedy jeszcze różne opinie, newsy. Po meczu prowadzę konferencję, robię wywiady na oficjalną stronę klubu i dla telewizji klubowej. Jak wychodzę z klubu jest już ciemno i bliżej północy niż początku wieczoru.

Jak współpracuje Ci się z biurem prasowym?

Mamy młodą ekipę, w której jestem najstarszy. Bardzo szybko złapaliśmy ze sobą dobry kontakt. Wiadomo, że jest podobnie jak w szatni. Jeśli są wyniki, to atmosfera siłą rzeczy jest bardzo dobra i wszyscy nakręcamy się jeszcze bardziej do działania.

Niedawno przeprowadzaliście akcję marketingową na lotnisku, która spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem. Planujecie organizować w przyszłości podobne akcje?

Śmiało można powiedzieć, że akcja na lotnisku była majstersztykiem marketingowym. Na pewno będą kolejne tego typu przedsięwzięcia. W tej chwili, z racji pory roku, bardziej koncentrujemy się na tematach świątecznych, m.in. na przygotowaniu wigilii klubowej. Niedługo, bo 13 listopada, przy Alei Unii odbędzie się też ogólnopolska premiera książki o Stanisławie Terleckim, którą napisał Piotr Dobrowolski z „Super Expressu”. Nie zapominamy także o spotkaniach w szkołach, przedszkolach itd. Cały czas zdajemy sobie sprawę z tego, że musimy starać się docierać do jak największej rzeszy kibiców w całej Polsce, także na pewno to nie koniec.

Przejdźmy do pytań na temat zespołu. Ostatnimi czasy Jevhen Radionov przestał być wiodącą postacią w ŁKS-ie. Czy wiosną zobaczymy tego napastnika w biało-czerwono-białych barwach?

Absolutnie jest teraz za wcześnie, żeby mówić o jakichkolwiek ruchach transferowych. „Żenia” wykonał dla ŁKS-u kawał dobrej roboty i mimo kilku słabszych występów, każdy wierzy, że nie powiedział on jeszcze ostatniego słowa.

Przed sezonem wszyscy w klubie twierdzili, że ŁKS nie będzie w bieżącej kampanii walczyć o awans. Tymczasem łodzianie grają bardzo dobrze. Czy cele na ten sezon się zmieniły?

Adam Małysz zawsze mówił, że interesują go tylko dwa najbliższe skoki. Tak samo jest w ŁKS-ie. Wszyscy skupiają się na dobrej grze w kolejnym spotkaniu. Nikt w klubie nie patrzy teraz na tabelę. Skupiamy się na pracy, która jest do wykonania w danej chwili, a o efektach będziemy rozmawiali wiosną.

A gdyby zawodnicy z Alei Unii wywalczyliby awans do LOTTO Ekstraklasy, to czy macie na oku jakiś obiekt, na którym rozgrywalibyście mecze? Jak wiemy, na ŁKS-ie mógłby być z tym problem…

Wcale nie jest powiedziane, że w przypadku awansu, nie będziemy mogli rozgrywać spotkań przy al. Unii Lubelskiej. Tak naprawdę do spełnienia wymogów licencyjnych, brakuje nam jedynie sztucznego oświetlenia i w pełni sprawnej instalacji ogrzewającej murawę. Liczymy, że odpowiednie inwestycje zostaną wykonane na czas. Wątpię, żebyśmy musieli rozglądać się za jakimś innym stadionem.

Jakim człowiekiem jest trener Kazimierz Moskal? Co twoim zdaniem sprawia, że szkoleniowiec jest w stanie osiągać tak dobre wyniki z ełkaesiakami?

Trener Moskal ma ogromne doświadczenie. Jeszcze jako asystent współpracował z kilkoma naprawdę niezłymi trenerami, nawet zagranicznymi. Jest to bardzo dobra, ciepła osoba i widać, że ma pozytywny wpływ na zespół. Jest wyraźna chemia między nim a piłkarzami. Gdyby jej nie było, to zapewne nie byłoby także tylu korzystnych wyników.

Kto rządzi w szatni Łódzkiego Klubu Sportowego?

W każdej drużynie są piłkarze, którzy są tzw. liderami. To gracze, którzy posiadają cechy przywódcze i świetnie je wykorzystują. W ŁKS-ie są to przede wszystkim: kapitan – Michał Kołba, Maksymilian Rozwandowicz, czy Wojciech Łuczak. Widać, że Łukasz Piątek, który niedawno dołączył do zespołu, z racji bardzo dużego doświadczenia także powoli staje się jedną z ważniejszych postaci. To ważne, aby mieć w szatni kilku liderów, a nie tylko jednego, bo na pewno dzięki temu łatwiej jest się chłopakom nawzajem uzupełniać.

Na koniec powiedz, jakie miejsce podopieczni trenera Moskala wywalczą na koniec sezonu?

Myślę, że na pewno nikt się nie pogniewa jak zajmiemy miejsce wyższe niż trzecie. Jak będzie, zobaczymy. Boisko wszystko zweryfikuje.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Również bardzo dziękuję i zapraszam wszystkich na mecze Łódzkiego Klubu Sportowego.

Oceń publikację: + 1 + 108 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.