zamknij

Commercecon. Budujemy Twoją Przyszłość

W budownictwie najważniejszy jest kolor zielony. Jak budować, by chronić planetę? [WYWIAD]

2019-05-13, Autor: Tomasz Talaga

Wymogi współczesnego budownictwa przemysłowego, biurowego czy mieszkalnego coraz mocniej określane są przez konieczność ochrony naszej planety. Dla dobra środowiska naturalnego stosuje się dzisiaj najnowocześniejsze rozwiązania, które nie tylko zmniejszają zużycie energii i dają oszczędności, ale przede wszystkim dbają o delikatną strukturę otoczenia człowieka. O technologiach i wymaganiach w branży budownictwa wielkopowierzchniowego rozmawiamy z ekspertem Rafałem Ostrowskim z firmy Commercecon - regionalnego lidera w branży budowy hal stalowych. 

Tomasz Talaga: Jakie są dziś wymagania inwestorów w zakresie ochrony środowiska?

Reklama

Rafał Ostrowski: Pytanie dotyczy tak naprawdę dwóch kwestii. Patrząc typowo wykonawczo, mówiąc o ochronie środowiska, mam na myśli przygotowanie i proces budowlany - czyli musimy chronić środowisko, kiedy budujemy dany obiekt, na czas inwestycji. Istnieją odpowiednie  regulacje pokazujące nam, jak mamy działać, w jaki sposób dbać o środowisko, żeby nie wyrządzić mu krzywdy w procesie budowy. 

Druga kwestia to jest gotowy obiekt i jego oddziaływanie na środowisko. Oczywiście na etapie przygotowawczym czy projektowym takie pytania padają. Inwestor jest zobligowany do tego, żeby przedstawić odpowiednie dokumenty świadczące o tym, że dany obiekt, dana inwestycja nie wpływa  w istotny sposób na środowisko: nie zanieczyszcza go, nie emituje spalin czy gazów cieplarnianych, itp. Wszystko musi być zgodne z normami przewidzianymi przez prawo. Inwestor przygotowuje wniosek do urzędu, gdzie wykazuje wszystkie emisje, które będzie generował (np. brudną wodę poprodukcyjną, gazy) oraz oddziaływanie termiczne i akustyczne. To są istotne kwestie. Niektóre dźwięki zupełnie niesłyszalne dla ludzkiego ucha wpływają jednak na samopoczucie i kondycję psychofizyczną ludzi.  To jedna z wielu kwestii, które trzeba brać pod uwagę i robić badania w kontekście budowy np. linii technologicznych, uciążliwości dla osób tam pracujących oraz dla całego otoczenia wokół zakładu.

Inwestorzy których przyszła eksploatacja inwestycji będzie jednak wpływała znacząco na środowisko muszą się liczyć z potrzebą przeprowadzenia dodatkowych badań i sporządzenia raportu oddziaływania na środowisko. Jest to żmudna i czasochłonna procedura, która wykaże, czy inwestycja spełnia ostatecznie wszystkie niezbędne wymagania względem ograniczenia lub wyeliminowania negatywnych wpływów na środowisko naturalne i będzie możliwa do realizacji.

W sukurs przychodzi jednak technologia. Producenci technologii oraz producenci materiałów budowlanych  są obarczeni coraz to nowymi wymogami zachowania substratów czy elementów gotowego produktu przyjaznych środowisku. Tak więc materiały, które pojawiają się na placach budów spełniają naturalnie te wymagania podlegają w znacznej mierze recyklingowi. Wybór materiałów budowlanych  to istotna  decyzja ze strony inwestorów. Od ich świadomości i odpowiednich wyborów zależą początkowe wydatki, ale i późniejsze koszty eksploatacyjne inwestycji. To co wydaje się być droższe na pierwotnym etapie może okazać się dobrą inwestycją z wysoką stopą zwrotu w późniejszym czasie. M.in. dzięki oszczędnościom na ogrzewaniu lub poborze energii potrzebnej do oświetlenia hali itd. Kolor zielony jest faktycznie mocno akcentowany we współczesnym Świecie. Możemy powiedzieć, że w tej chwili jest to silny trend i istotnie wpływa na projektowanie i kształt obiektów przemysłowych, biurowych, użyteczności publicznej oraz na budownictwo mieszkaniowe, indywidualne. Jest to pogoń za ekologią i poszukiwaniem rozwiązań, które w możliwie najmniejszy sposób są i będą uciążliwe dla środowiska i ludzi. 

Pojawiają się postulaty, przekuwane na różnego rodzaju certyfikaty, które mają świadczyć o tym, że dany obiekt, dany budynek, jest wykonany zgodnie z ideą, misją ochrony planety. Działają agendy pozarządowe, różnego rodzaju fundacje non profit a także i firmy które z założenia powstają po to, by świadczyć usługę konsultingową, ale także audytować obiekty, które zgodnie z ich wytycznymi powstają i spełniają te warunki. Najbardziej popularne systemy certyfikacji energetycznej to LEED, BREEAM i Green Star, czy uzupełniający je WELL.

Trendy takie docierają także do nas.  W Commercecon mamy realizacje które są projektowane i wykonywane zgodnie z przewidzianą zieloną certyfikacją. Wiąże się to oczywiście z wyższą ceną wykonania, z większymi wymaganiami ze strony wykonawcy. Trzeba z większą pieczołowitością podchodzić do tych zakresów prac, które w sposób jasny i czytelny określają, jak należy budować, żeby wszystko było zgodne z wytycznymi certyfikatu. To się dzisiaj już dzieje, nie jest to jakieś space-science wyzwanie. Widzimy jednocześnie, że tego typu wyzwania pojawiają się coraz częściej. Świadomość ekologii ze strony inwestorów jest duża, zwłaszcza ze strony kapitału zagranicznego. 

TT.: Co więc musieliście zmienić u siebie w firmie? Jakie materiały wybieracie, jakich narzędzi pracy używacie, jakie technologie stosujecie, które spełniają wymogi ochrony planety?

RO.: Inwestorzy nie wymagają od nas specjalnych przygotowań, specjalnego kalibrowania sprzętu czy podobnych działań. Bardziej skupiamy się na idei, na pomyśle na to, jak konsumować przestrzeń, przeznaczoną pod  inwestycję? Jak dobrze ją zaprojektować? Prozaiczna spraw to na przykład jak, umiejscowić halę wobec stron świata. Do tej pory też to robiliśmy. Jeśli tylko działka na to pozwala i plan funkcjonalno-użytkowy, robimy to w ten sposób. Dzięki temu mamy możliwość uzbroić ją w wydajny sposób np. w panele fotowoltaiczne. Jeżeli mamy przy inwestycji teren zielony, rzekę, oczko wodne, omijamy je tak, by nie wchodzić w kolizję z tymi obiektami, żeby przypadkiem czegoś nie zlikwidować. Drzewa można w tej chwili efektywnie przesadzać i nie trzeba ich już wycinać. Oczywiście można zasadzić nowe drzewa, wykopać nowe oczko wodne, jednak najistotniejsze jest zachować to, co naturalne. To jest akcent, który stawia się już na etapie projektowania, czy na etapie przygotowawczym. Architekci, projektanci mają już wtedy na uwadze to, żeby faktycznie wkomponować obiekty w zastaną przestrzeń nie powodując z nią kolizji. Oczywiście robimy to tam, gdzie jest to możliwe. Gdy nie jest możliwe, stosujemy różnego rodzaju rozwiązania. Warto też dodać w kontekście twojego pytania, że obiekty przemysłowe powstają raczej na terenach z góry przeznaczonych pod tego typu zabudowę powiedzmy „uciążliwą”, więc nie generują aż tak wielu i trudnych kolizji środowiskowych.

Ważną kwestią jest też dobór materiałów. Recykling, recykling, jeszcze raz recykling. Materiały muszą być w odpowiednim procencie możliwe do przetworzenia i dalszego wykorzystania. To samo, co dotyczy materiałów, dotyczy także samej firmy i naszego wykonawstwa. Są rzeczy, które wpływają na proces budowlany, decydują na przykład o kolejności montażu pewnych elementów, kolejności ich odbioru, co jest priorytetem, gdy chodzi o emisję, o ogrzewanie, pasywność budynku. Wszystko to tworzy jedną zwartą całość, która ma za zadanie jak najmniej negatywnie wpływać na środowisko, a z drugiej strony maksymalnie wykorzystywać daną lokalizację w kwestii utrzymania czy konserwacji tego obiektu. Mówimy tu o wykorzystaniu pomp ciepła, fotowoltaiki, wymienników i zamkniętych obiegów wentylacyjnych, rekuperatorów, czyli elementach silnie wpływających na punktację czy lokatę w procesie certyfikacji.  Różne certyfikaty mają różną gradację: są złote, srebrne, brązowe, w zależności od tego, jak wysoko i w jakiej klasie zaprojektowany jest obiekt, tym wyżej jest oceniany przez audytorium certyfikujące i przyznawana jest odpowiedni certyfikat.  

Bardzo silny akcent kładziony jest na powierzchnie biurowe, przestrzenie wspólne dla pracowników itp. Nie chodzi tylko o to, jak będzie zaprojektowana jadalnia, sanitariaty, zaplecze socjalno-biurowe, gdzie zgodnie z przepisami na jednego pracownika będzie przypadała odpowiednia ilość metrów kwadratowych powierzchni. Chodzi przede wszystkim o to, by stworzyć miejsce, gdzie, mówiąc kolokwialnie,  fajnie się pracuje, gdzie  fajnie się przebywa. To są kwestie psychofizyczne. Takie przestrzenie możemy dobrze ogrzać, dobrze oświetlić. Dziś już projektuje się oświetlenie pod kątem oddziaływania różnych rodzajów światła na psychikę ludzką. Powstają rozwiązania a, które dopasowują rodzaj światła do momentu dnia w którym się akurat znajdujemy. Oświetlenie jest sterowane, zautomatyzowane: rano, gdy przychodzimy do pracy, potrzebujemy zastrzyku adrenaliny. Jedni idą wtedy na kawę, a producenci oświetlenia zmieniają jego barwę, która w zależności od pogody ma wywołać odpowiedni efekt. Tam, gdzie budynek ma duże okna bezpośrednio wpuszczające światło słoneczne, oświetlenie będzie inne niż w miejscu, gdzie słońce bezpośrednio nie dociera. Funkcjonuje pełna automatyka, każdy pokój może być inaczej oświetlony. 

Także w projektowaniu instalacji elektrycznych zakłada się, że wszystkie tzw. standby’e są wyłączane na noc, nic nie zostaje włączone, gdyż jest sterowane odgórnie. Tylko po to, by oszczędzać, nam by się wydawało ułamki kilowata na dobę. Natomiast jeśli faktycznie zsumuje się te wszystkie wtyczki, ładowarki nie wyciągnięte z gniazdka pomnożone przez liczbę osób korzystających z tego sprzętu oraz pomnożone przez godziny i lata - to wszystko ma znaczenie.
Takie budynki są uzbrajane w nowoczesne technologie, które pozwalają nam oszczędzać czas, pieniądze i oczywiście chronić środowisko.

T.T.: Jest jeszcze tendencja, śledzę to na rynku dużych zakładów przemysłowych, że przy tego typu obiektach są organizowane przedszkola. Czyli w ramach tzw. przestrzeni socjalnej można zorganizować przedszkole i trzeba je wkomponować w cały obiekt - bo to są jednak dzieciaki.

R.O.: To prawda, pojawiają się takie pomysły. W sumie pomysł nie jest nowy, bo w dawnych czasach, ja takie jeszcze pamiętam, były zakłady pracy, gdzie faktycznie takie przyzakładowe przedszkola były i to funkcjonowało. Dzisiaj się do tego wraca i z jednej strony jest to fajny pomysł, z drugiej zaś pewien wymóg dyktowany presją HR’u. Trzeba stworzyć dobrą atmosferę w pracy i jakoś przyciągnąć potencjalne mamy i tatusiów czyli pracowników. Zaopiekowanie dzieckiem to obecnie ważna kwestia, która dobrze rozwiązana może zaoszczędzić sporo czasu rodziców. 

Jednak trzeba to zaprojektować wcześniej. Nie może być tak, że mamy już gotowy obiekt i teraz będziemy „wycinać” z produkcji albo z magazynów przestrzeń, by zrobić tam przedszkole. Takie obiekty powinny powstawać na etapie pomysłu i projektu. Wiele się składa na halę stalową. Wielokrotnie powtarzam, że hala stalowa to nie tylko ściany i dach, ale koncepcja i pomysł, co tam ma mieć miejsce i w jakim kierunku idea ta rozwinie się na przestrzeni kolejnych lat. Budujemy dzisiaj, ale przedsiębiorcy czy inwestorzy mają apetyty, które „rosną w miarę jedzenia” i warto zastanowić się już teraz, budując halę, czy inny obiekt, co będzie za pięć, siedem czy dziesięć lat. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy warto dziś myśleć bardziej perspektywicznie, czy tylko skupić się na tym, co dziś nas interesuje. 

 

T.T.: Jedna inwestycja to także część większej całości, na przykład dzielnicy przemysłowej. W Łodzi i okolicach takie miejsca są i powstają nowe. Mamy Stryków, mamy w Łodzi okolice ulicy Jędrzejowskiej czy okolice Olechowa. Pytanie, jak planować takie przestrzenie, jak o nich myśleć, gdy cały czas są w procesie tworzenia, gdy tętni tam życie i tworzy się coś w rodzaju miasta w mieście?

R.O.: To jest dobre pytanie do urbanisty. My mamy o tyle łatwiej, że dostajemy gotowy projekt, który uwzględnia uwarunkowania okolicy. Gdy sami tworzymy taki projekt, staramy się adaptować te rozwiązania, które najlepiej służą inwestorowi. Nie ma gotowego projektu, który leży na półce i który można wziąć jak pasujące obuwie o odpowiednim rozmiarze. Za każdym razem jest to szycie na miarę i wiele godzin i dni poświęconych na spotkania z inwestorem, by opracować kilka koncepcji, które staramy się przedstawić. Gdy zaś mówimy o osiedlach, terenach zielonych, to ustawodawca określa możliwości zabudowy takich terenów. Są wyłączenia, są miejscowe plany zagospodarowania, warunki zabudowy i to są regulatory jasno określające co można, a czego nie można w danej lokalizacji wybudować. Nie ma się czego obawiać, że w środku osiedla mieszkaniowego powstanie hala produkcyjna, czy w okolicy domków jednorodzinnych powstanie hub logistyczny. 

Gdy pytamy o to, jaki my, jako firma wykonawcza, mamy wpływ na rodzaj zabudowy w danym terenie, to kluczem jest przeznaczenie działek. Są działki przeznaczone pod zabudowę przemysłową, umediowione lub nie, ale wykazujące potencjał do przyłączy i uzbrojenia, to takie działki  najszybciej się sprzedają. Był faktycznie taki trend, że duże hale produkcyjne, centra logistyczne wędrowały gdzieś daleko poza granice miasta. Jak choćby Stryków, Błonie podwarszawskie czy podwrocławskie. Jednak trend się odwraca, inwestorzy borykają się z dużym problemem odpływu pracowników, czy też braku pracowników, raczej wolą tego typu obiekty budować w granicach aglomeracji miejskiej albo w pobliżu wydajnych skupisk ludności. Tak, aby można było później zasilić takie obiekty kadrą pracowniczą. Oczywiście dostępne tereny w granicach aglomeracji są mniejsze, to nie są wielkie połacie terenu. Dlatego też powstają mniejsze obiekty: nie 50-60 tys. mkw. ale 9-12 tys. mkw. Okazuje się, że 20 tys. mkw. to jest maksymalna wielkość gdy chodzi o możliwości wykrojenia z działki. W granicach miasta mamy także do czynienia z dużym procentem tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Czyli, jeżeli w granicach miasta mamy 1 ha ziemi, to przykładowo 50-60 proc. musimy pozostawić na trawę, krzaki, drzewa, oczka wodne itp. 

 

T.T.: Ostatnie pytanie. Ochrona środowiska dla wielu zachodnich inwestorów jest priorytetem. Czy planowane przez nich inwestycje są skierowane ku przyszłości, tzn. czy wyprzedzają przepisy tak, aby za 10 czy 15 lat nadal być na topie, gdy chodzi o ochronę środowiska?

R.O.: Wydawałoby się, że tak. Z jednej strony nasza legislacja, dzięki obecności naszego kraju w Unii Europejskiej jest stosunkowo przewidywalna. Oczywiście zmiany są wymuszane postępem technologicznym czy też presją społeczną. Tego typu zmiany faktycznie zachodzą. Pojawiają się nowe dyrektywy, nowe obostrzenia. Powinno się je traktować jako wskazówki, by katastrofę związaną z ociepleniem klimatu próbować jakoś zahamować. Są odpowiednie normy, które wskazują, jak należy budować. Normy dla budynków mieszkalnych czy industrialnych są już dziś mocno wyśrubowane, a certyfikaty, o których mówiliśmy wcześniej budują pewien prestiż dla inwestycji. Z jednej strony mamy do czynienia z ograniczeniami, z pewnego rodzaju nakazem, czy też formą wpłynięcia na inwestora. Z drugiej strony popatrzmy na to z perspektywy prestiżu marki. Fajnie jest być częścią zespołu czy firmy, korporacji, która jasno i czytelnie deklaruje walkę z ociepleniem klimatu, z postępującą degradacją środowiska. Dobrze jest być częścią firmy, która chce być nowoczesna,  chce być postrzegana jako orędownik nowych idei. A czy to będzie funkcjonowało za 10 czy 15 lat to w tej chwili ciężko wyrokować. Postęp technologiczny w tej materii jest ogromny i dziś sobie nie wyobrażam, co ktoś wymyśli za 15 lat, a na pewno coś ciekawego się pojawi. Są nowe technologie w budownictwie przemysłowym, powstają płyty do budowy ścian, które mają w sobie ogniwa fotowoltaiczne, są różnego rodzaju turbiny, przepusty, przez które przepływa woda deszczowa i napędza turbinki generujące energię elektryczną, w Holandii budowane są ścieżki rowerowe przetwarzające energię słoneczną oraz kinetyczną na prąd służący do oświetlania tejże ścieżki w nocy. Na każdym etapie, na każdej śrubce faktycznie widać prace technologów czy wynalazców próbujących wykorzystać niewykorzystane do tej pory elementy naszego otoczenia. To cieszy i daje nadzieję, że przyszłe pokolenia odziedziczą po nas lepszy świat.

 

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na kandydata którego komitetu wyborczego zagłosujesz w wyborach do Parlamentu Europejskiego?







Oddanych głosów: 1538