CosinusMED Widzew Łódź. Ślęza również za mocna [RELACJA]

Autor:
B.J.
2019-10-09 20:34 Aktualizacja: 2019-10-09

Koszykarki Widzewa ponownie nie były w stanie sprawić niespodzianki w starciu z wyżej notowanym rywalem. Łodzianki uległy we własnej hali Ślęzy Wrocław 53:70.

W akcji Julia Drop z Widzewa (Fot. Michał Pietrzak) W akcji Julia Drop z Widzewa (Fot. Michał Pietrzak)

Zawodniczki Widzewa, podobnie jak w pierwszym meczu przeciwko CCC Polkowice, dobrze rozpoczęły spotkanie. W pierwszej kwarcie cierpliwie atakowały, trafiały rzuty z dystansu i półdystansu oraz nieźle broniły i, mimo że przegrywały po 10 minutach 19:22, to spisywały się naprawdę przyzwoicie.

Niestety już w drugiej kwarcie widzewianki złapały zadyszkę, którą wykorzystały zawodniczki z Wrocławia. Przyjezdne zaczęły bardzo dobrze bronić, a łodzianki były zmuszone do rzutów z nieprzygotowanych pozycji, co miało odzwierciedlenie w skuteczności. Przez całą drugą kwartę łodzianki rzuciły raptem 11 punktów i na przerwę schodziły przegrywając 30:43.

W przerwie na parkiecie miejsce miała bardzo miła uroczystość. Uhonorowano wieloletniego boksera oraz trenera sekcji bokserskiej Widzewa – Mirosława Pacholskiego. Zasłużony dla łódzkiego boksu trener zakończył swoją karierę, a jego wychowankowie oraz kibice Widzewa uczcili jego imię, wręczając mu dyplom, pamiątkowy puchar oraz rękawice bokserskie.

Po tym miłym przerywniku na parkiet wróciły koszykarki Widzewa i Ślęzy, by walczyć w drugiej połowie spotkania drugiej kolejki Basket Ligi Kobiet.

Trzecia kwarta stała na bardzo niskim poziomie. Obie ekipy miały wyraźny problem z tym, żeby wejść na odpowiedni poziom po przerwie, czego skutkiem było jedynie 21 punktów rzuconych przez obie ekipy.

W ostatniej części meczu pewne siebie wrocławianki nie pozwoliły gospodyniom na wiele. Zmęczone widzewianki nie były w stanie odrobić strat i tym samym nawiązać równorzędnej walki z faworyzowanymi zawodniczkami Ślęzy i ostatecznie przegrały cały mecz 53:70.

- Ślęza zagrała bardzo dobry mecz. Mówiliśmy w szatni, że nie możemy dać dziewczynom z Wrocławia na początku poczuć się tutaj dobrze, ale zrobiliśmy wszystko, by jednak dobrze zaczęły mecz. U nas zawiodła defensywa. To był słaby mecz w naszym wykonaniu, mamy sporo do poprawy – powiedział na pomeczowej konferencji trener Widzewa.

Już w najbliższą niedzielę widzewianki rozegrają trzeci mecz w ciągu tygodnia. Tym razem na wyjeździe zmierzą się z Uniwersytetem Gdańskim.

Widzew Łódź – Ślęza Wrocław 53:70 (19:22, 11:21, 8:13, 15:14)
Najskuteczniejsza w Widzewie: Ewelina Gala (16 punktów)
Najskuteczniejsza z Ślęzy: Ana Pocek (13 punktów)