Unijna dyrektywa przyniesie ograniczenia w płatnościach zbliżeniowych

Autor:
M.B.
2019-07-11 11:51

W połowie września zaczną obowiązywać przepisy europejskiej dyrektywy o usługach płatniczych – PSD2. Do tego czasu banki muszą dostosować swoje systemy do nowych przepisów, a to będzie oznaczać zmiany dla użytkowników kart płatniczych korzystających z funkcji płatności zbliżeniowych.

Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay) Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)

Nowe unijne przepisy wchodzące w życie 14 września 2019 roku w założeniu mają podnieść bezpieczeństwo transakcji zbliżeniowych. W praktyce będzie to oznaczało konieczność częstszego wpisywania kodu PIN na klawiaturze terminala. Szczególnie uciążliwe może być to zwłaszcza przy transakcjach poniżej 50 złotych, do tej pory wolnych od takiej konieczności.

Dwa progi zabezpieczeń

Pierwsza zmiana będzie polegała na wprowadzeniu obowiązkowego żądania kodu PIN po 5 transakcjach zbliżeniowych. Do tej pory banki podchodziły do tego zalecenia dosyć swobodnie, w praktyce wymagając potwierdzenia płatności po kilku lub kilkunastu transakcjach bezstykowych, a czasem nawet w ogóle go nie wprowadzając. Od 14 września zostanie ustalony wspomniany limit 5 transakcji, po których konieczne będzie wpisanie PIN, nawet jeśli szósta płatność również będzie dotykowa. Co ważne, nieistotna będzie kwota tej transakcji. Możemy więc być poproszeni o potwierdzenia transakcji na terminalu płacąc na przykład kilka złotych za zakupy w piekarni. Po każdych 5 transakcjach licznik będzie kasowany.

Drugą zmianą będzie wprowadzenie limitów wartościowych. Pojedyncza płatność bez PIN nie będzie mogła być wyższa niż 50 euro. Dodatkowo, suma kolejnych transakcji bez PIN nie będzie mogła przekroczyć 150 euro. Jeśli tak się stanie, konieczne będzie potwierdzenie płatności kodem do karty. Wyjątkiem będą automatyczne płatności na autostradach oraz w strefach parkingowych.

Jak to wszystko będzie wyglądało w praktyce? Być może dla części użytkowników będzie to uciążliwe. Konieczność wpisywania PIN nawet co kilka transakcji może irytować, zwłaszcza w sytuacji, kiedy do tej pory nie trzeba było tego robić. Z drugiej strony, jeśli chodzi o finanse, to kwestia bezpieczeństwa zawsze powinna być na pierwszym miejscu. Czy jednak wprowadzanie limitów transakcji kartą jest w ogóle potrzebne w czasach, kiedy można zastrzec kartę w ciągu kilku sekund za pomocą aplikacji na smartfona?

Płatności zbliżeniowe w Polsce to norma

Według danych NBP za I kwartał 2019 roku liczba kart płatniczych w Polsce obsługujących płatności zbliżeniowe wyniosła 35 mln, co oznacza, że 84,8 proc. wszystkich kart w kraju udostępnia taką funkcję. Jeszcze bardziej imponujące dane odnoszą się do terminali płatniczych, których w Polsce jest 822 tys., z których wszystkie obsługują płatności zbliżeniowe. Średnia wartość zakupów opłaconych zbliżeniowo wynosi 53 złote. Polacy w opisywanym okresie czasu wykonali 1,25 mld transakcji kartami, z czego ogromna większość (88,7 proc.) to transakcje bezgotówkowe. Polska jest wiceliderem w Europie pod względem liczby płatności zbliżeniowych. Pierwsze miejsce zajmują Czechy.

Źródło: Bankier.pl

0.12790393829346